Bezcenne polskie drogi: za co płacą kierowcy?

MirJan

MirJan
Punkty: 1943
08.11.2014 MirJan

Za co płacą kierowcy korzystający z polskich dróg? Chyba łatwiej wymienić te rzeczy, za które nie płacą – o ile takie w ogóle istnieją. Opłaty za jazdę autostradami, bramki i system viaTOLL na drogach krajowych, parkingi oraz liczne podatki, które nakładane są na kierowców przy każdej niemal okazji sprawiają, że polskie drogi stają się drogami bezcennymi. Nie oznacza to jednak, że wysokość opłat za korzystanie z nich równa się jakości. Wręcz przeciwnie. Jako osoba korzystająca często z autostrad i dróg płatnych śmiem twierdzić, że im więcej kierowcy muszą zapłacić za przejazd, tym więcej przykrych niespodzianek czeka na nich na trasie.

Autostrady: piękna idea a polskie realia

Teoretycznie mają zapewniać szybką i komfortową jazdę. W Polsce ich budowa oraz utrzymanie w należytym stanie okazują się jednak poważnymi problemami. Efekt? Autostrady, owszem, pojawiają się, jednak na otwarcie nowych odcinków trzeba czekać latami. A jak już zostaną otwarte, to pojawiają się problemy… Obecnie łączna długość autostrad w Polsce to jakieś 1500 km, przy czym długość tych odcinków, które nie wiążą się z jakimiś utrudnieniami, będzie znacznie mniejsza. Jakież to problemy czekają na kierowców? Jest ich sporo. Kolejka do bramek to problem, który przekreśla szanse na szybką jazdę autostradą. Kiedy już dotrzemy do bramek, musimy uiścić stosowną opłatę. A cena za przejazd autostradą może niejednego doprowadzić do furii. Ile płacimy za jazdę po drodze, która nie zawsze zapewnia szybką podróż w wygodnych warunkach? Stawki na poszczególnych odcinkach znacznie się różnią, zatem przed podróżą zawsze warto sprawdzić te aktualne, podawane na stronie Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad. Rekordzistką od lat jest jednak autostrada A4 na odcinku Katowice-Kraków, choć opłaty na innych autostradach są niewiele niższe.

 

Drogi krajowe: gdzie zapłacimy?

Zmorą dla autokarów i większych samochodów dostawczych stają się bramki na drogach krajowych. „Uwielbiany” przez kierowców system viaTOLL, czyli system tworzony przez bramki i urządzenia, pozwalające na automatyczne pobieranie opłat za pokonanie pewnego odcinka płatnej drogi, coraz częściej pojawia się nie tylko na autostradach, ale i na drogach krajowych. Na stronie viaTOLL na bieżąco podawane są informacje na temat płatnych odcinków dróg krajowych i ekspresowych. Ponieważ lista ta stale się wydłuża, przed każdą podróżą warto sprawdzić umieszczane tu informacje. Drogi S1, S8 czy DK nr 4 czy nr 81- oto tylko wybrane przykłady popularnych tras, których pokonanie coraz częściej wiąże się z uszczuplaniem zasobów finansowych kierowców.

Opłaty parkingowe

No dobrze. Pokonaliśmy drogi krajowe i ekspresowe, zapłaciliśmy za autostrady. Docieramy do miasta będącego celem naszej podróży. I co? Zaczynamy od poszukiwania wolnego miejsca do parkowania. Jeśli już je znajdziemy, znów łapiemy za portfel i płacimy. Czasem opłata za parking to 1 lub 2 zł za godzinę, ale są miasta, w których opłata parkingowa przewyższy koszty nawet najdłuższej podróży. W Kielcach za godzinę postoju można zapłacić nawet 50 złotych. Drogie są też parkingi w centrum Krakowa i Warszawy. oprócz parkingów, na których stawki ustalają właściciele, istnieją też strefy płatnego parkowania. Tu stawki są różne, w zależności od miasta i czasu postoju. Średnia 3-4 złote za godzinę jest jednak normą w większych miastach. Dla samochodów osobowych mogą być one dobrą alternatywą, jednak już autokary turystyczne z nich nie skorzystają. A to oznacza, że jednym z największych czynników wpływających na cenę zorganizowanej wycieczki do Warszawy czy Krakowa jest właśnie parking.

Podatki nakładane na kierowców

Teoretycznie można tłumaczyć wysokość wymienionych już opłat tym, że i drogi, i parkingi trzeba jakoś utrzymać. I pewnie nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że za utrzymanie tych dróg kierowcy już płacą. Podatki płacimy przecież przy każdym tankowaniu. Są one wliczone w cenę benzyny i stanowią ważne źródło dochodu dla państwa. Dochodu, który powinien być zainwestowany właśnie w tworzenie i utrzymywanie infrastruktury drogowej. Akcyza oraz VAT wliczane do ceny benzyny i oleju napędowego to jeszcze nie wszystko. Podatki przecież płacimy za sam fakt, że udało nam się zostać właścicielami pojazdu. Jeszcze gorzej mają kierowcy zawodowi, którzy, by móc pracować, muszą płacić za liczne szkolenia, licencje oraz zezwolenia.

Płacimy za przejazdy drogami, płacimy też za parkingi. To jednak za mało. By państwo mogło dbać o stan naszych dróg, musimy płacić jeszcze liczne podatki. Co otrzymujemy z zamian? Drogi pełne dziur, kiepską infrastrukturę i bramki na autostradzie, z którymi tak często wiążą się korki i poważne straty czasu oraz paliwa.

Subskrybuj, by raz w tygodniu otrzymywać nowości i zbiór najciekawszych artykułów