Bryggen – perła Bergen

Rafał Chojnacki

Rafał Chojnacki
Punkty: 593
27.01.2015 Rafał Chojnacki

Kiedy Hanza, potężny związek kupiecki, który wpłynął na kształt Europy o wiele trwalej niż jakiekolwiek królewskie rody, wojny i podboje, założył osadę kupiecką w położonym na dalekiej północy Bergen, miasto to istniało już od trzystu lat, a od ponad stu było stolicą Norwegii. Jako ważny ośrodek polityczny i handlowy Bergen zwróciło uwagę niemieckich i holenderskich kupców, którzy coraz śmielej patrzyli na północ, marząc o zdobyciu nowych towarów, które można było z powodzeniem sprzedawać na południu. I rzeczywiście, Bergen stało się dla europejskich kupców wrotami do Skandynawii, zaś dla Norwegów oknem na świat.

W ten sposób powstała dzielnica, którą dzisiejsi mieszkańcy nazywają po prostu Bryggen lub Tyskebryggen (Niemieckie Nabrzeże). Od 1979 roku znajduje się ona na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. To jedna z najpiękniejszych portowych dzielnic nie tylko w samej Skandynawii (ponieważ tam w ramach modernizacji wiele takich miejsc zniszczono), ale również w Europie. Dzieje się tak, mimo że los nie oszczędzał tego miejsca.

Stara część Bergen była wielokrotnie trawiona przez pożary. Wiele drewnianych domów – a początkowo była tam jedynie taka zabudowa – spłonęło bezpowrotnie. Jednak hanzeatyckie Bryggen w dużej części przetrwało, dzięki czemu możemy podziwiać do dziś piękne drewniane fasady, stojące dokładnie tam, gdzie w latach 1343–1560 holenderscy, niemieccy czy nawet polscy kupcy budowali swoje domy, sklepy i magazyny. Wprawdzie dziś ta część miasta jest pewnie za droga na kieszeń Polaka, który chciałby się tam osiedlić, jednak w czasach Hanzy było to miejsce, które przyciągało kupców i żeglarzy z całego świata, zwłaszcza z portów należących do związku.

Jak większość starówek świata Stare Bergen jest dziś również pełne wszelkiego rodzaju restauracji, pubów i sklepów, w których turyści mogą kupić różnorakie pamiątki, związane z Bergen, Norwegią czy całą Skandynawią. Bardzo dobrą renomę ma znajdująca się tam restauracja o nazwie “Enhjørningen” (jednorożec), która serwuje najlepsze potrawy z owoców morza w całej północnej Norwegii. Trzeba jednak postarać się i zarezerwować w niej sobie stolik, ponieważ w porze lunchu może tam być prawdziwy tłum.

Jednym z najciekawszych zabytków Starego Bergen jest drewniany kościół z XII wieku. W pobliżu znajdują się również liczne muzea, jednym z najciekawszych jest oczywiście Muzeum Hanzeatyckie, dzięki któremu dowiemy się jak rozwijała się Hanza oraz jak wyglądał jej stopniowy upadek. Jeśli jednak chcemy dowiedzieć się jak wyglądało miasto w czasach kiedy zbudowano Niemieckie Nabrzeże, musimy udać się do Muzeum Bryggen. Trudno wyobrazić sobie zwiedzanie okolicy bez wizyty w tym miejscu. Dzięki niemu o wiele lepiej poznamy historię tego miejsca i otaczających nas budynków.

Późniejsze budowle, które przetrwały do dziś, zbudowane są w charakterystycznym stylu, zdradzającym silne wpływy ówczesnej architektury duńskiej. Odróżniają się dość wyraźnie od starego hanzeatyckiego nabrzeża. Nie znaczy to jednak, że budynki te nie są ciekawe i nie warto się nimi zainteresować. Dla Norwegów jest to jednak ślad po niechlubnej karcie historii, jaką był duński kolonializm.

Dla mieszkańców Bergen drewniane Bryggen jest jedną z najważniejszych wizytówek turystycznych miasta. Obecnie promuje się je również jako dzielnicę artystów, dzięki czemu jeszcze bardziej wzrosło zainteresowanie tym miejscem, zwłaszcza wśród osób przyjeżdżających z zagranicy. Szacuje się, że rocznie odwiedza tą dzielnice prawie dziewięćset tysięcy turystów. To jeden z najlepszych wyników w całej Norwegii.

Subskrybuj, by raz w tygodniu otrzymywać nowości i zbiór najciekawszych artykułów