Czy papież Franciszek jest idiotą?

Trybuna Lemingradu

Trybuna Lemingradu
Punkty: 389
22.01.2015 Trybuna Lemingradu

Rafał Ziemkiewicz nazwał papieża Franciszka idiotą i wybuchła awantura. Jasne, przesadził, nie powinien, w końcu to człowiek bardzo ważny dla ogromnej większości Polaków. Zwłaszcza, że ten sam Ziemkiewicz po słynnej wypowiedzi dyrektorki Teatru Ósmego Dnia Ewy Wójciak opisywał chór wujów piszących petycje w jej obronie. Tyle tylko, że jeżeli ktoś gada androny, nie potrafi sformułować swojej publicznej wypowiedzi w taki sposób, żeby nie można było jej dowolnie interpretować i wyrywać z kontekstu zdań tylko po to, żeby uderzyć w Kościół Święty i jego członków to jak go nazwać? Wybitnym dyplomatą? Oratorem na miarę sienkiewiczowskiego Petroniusza? Geniuszem? Dobrze, można delikatniej, można spróbować posłużyć się parafrazą pewnego sędziego i powiedzieć, że „procesy intelektualne papieża nie nadążają za współczesnym światem i mediami”. Tylko po co?

Chrystus cytowany przez Ewangelistę powiedział: „Niech wasza mowa będzie tak-tak, nie-nie. Co nadto jest od złego pochodzi”. Mowa, a raczej tweet Ziemkiewicza właśnie taki był. Dosadny ale konkretny, bez owijania w bawełnę. Niestosowny ale prawdziwy. Przesadzony ale celny. I zamiast pastwić się nad jego autorem może lepiej zastanowić się dlaczego publicysta tygodnika „Do Rzeczy” poczuł się aż tak urażony, że puściły mu nerwy. Bo nie on jeden przecież – Tomasz Terlikowski, naczelny TV Republika, który dziś odcina się od wypowiedzi swojego podwładnego sam tuż po papieskiej wypowiedzi narzekał i marudził a w ramach protestu wsadził sobie do awatara na społecznościowym portalu królika.

Niestety papież Franciszek z podobnymi „inicjatywami” wyskakuje co chwilę. Jakieś pół roku temu powiedział, że kara dożywotniego więzienia to to samo co kara śmierci, z czego wynikało, że należy ją znieść. Absurd kompletny, ale od razu podchwycony przez lewicowych dziennikarzy i działaczy twierdzących, że skazanym nie powinno się skąpić luksusów, nektaru i ambrozji a więzienny rygor to tortury. Mniej więcej dwa miesiące temu jego świątobliwość zadeklarował, że jest gotów na dialog z samozwańczym Państwem Islamskim czym dowiódł (w oczach muzułmanów) słabości Kościoła i katolików. Jego stwierdzenie „kim jestem żeby osądzać gejów” też zostało przez lewicową prasę ogłoszone jako otwarcie się Kościoła Katolickiego na inne „orientacje seksualne”. I tak dalej, można by mnożyć.

„Bądźcie roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie!” – mówi Chrystus w Ewangelii. Co do nieskazitelności papieża Franciszka wątpliwości nie mam, jednak co się tyczy roztropności… cóż, wiele pozostawia do życzenia. Dlatego ja, w odróżnieniu od Rafała Ziemkiewicza nie uważam go za idiotę, to zbyt mocno powiedziane choć przesłanki są. Uważam, że jest on po prostu nieroztropny, zbyt ufny w ludzką szlachetność i wielkoduszność nie potrafi zrozumieć, że przeciwnik będzie grał nieczysto a w polityce obowiązuje zasada znana z amerykańskich kryminałów: „wszystko co powiesz może zostać użyte przeciwko tobie”. I zostało, a papież tłumaczy co chciał powiedzieć. Za późno niestety, co miało do lemingów dotrzeć – dotarło.

Najciekawsze w tym jest jednak to, że wielu spośród oburzonych słowami Ziemkiewicza obrońców Franciszka to ci sami ludzie, którzy nie widzieli niczego zdrożnego w słowach pani Wójciak, również puszczonych na portalu społecznościowym. No tak, ale przecież wcale nie chodzi o dobre imię głowy Kościoła a tylko i wyłącznie o to, że trafiła się okazja uderzenia w człowieka kojarzonego z prawicą. Hipokryzja do kwadratu, ale czy można byłoby się spodziewać czegoś innego po wyznawcach religii postępu i tolerancji?

A katolicy oczywiście nie mają być królikami tylko ludźmi wypełniającymi nakaz samego Boga: „Idźcie i rozmnażajcie się…”
- – - – - – - – - – - -
Zapraszam na facebookowy profil Trybuny Lemingradu!

Subskrybuj, by raz w tygodniu otrzymywać nowości i zbiór najciekawszych artykułów