Du ju spik inglish? Czyli kilka porad jak ugryźć język angielski.

Paulina

Paulina
Punkty: 17
09.10.2014 Paulina

Współczesna lingua franca, czyli język angielski staje się powoli nie tyle udręką, co niezbędnym narzędziem w dzisiejszych czasach. Czy mówisz po angielsku? Wielu losowo zapytanych na ulicy ludzi odpowie, że tak, trochę lub uniknie odpowiedzi. Czy Polacy mają się czego wstydzić? Według badań, młode pokolenie całkiem nieźle radzi sobie z mową, ale niekoniecznie jesteśmy świadomi gramatycznych aspektów językowych. Nie o gramatyce jednak chcemy i potrafimy rozmawiać. Dla współczesnego Polaka ważniejsza jest umiejętność mówienia. Czy zatem istnieje jedna, niepowtarzalna metoda nauki tej sztuki?
Jako doświadczony lektor języka angielskiego stwierdzam i podpisuję się obiema rękami, że NIE. Nie ma sprawdzonego, jedynego, słusznego patentu na opanowanie trudnej sztuki konwersacji w języku obcym. W swojej karierze zawodowej mogłam obserwować doskonale rozwijającą się pewność siebie i luz językowy jak i typową ścianę, która nie pozwala na przebicie się przez nią i swobodną komunikację. Jeśli zatem znajdujesz się po tej drugiej stronie barykady, przygotowałam dla Ciebie kilka rad, jak ugryźć język angielski i przy okazji nie okaleczyć własnego narządu mowy.

Od czego zacząć?

NIE dla gramatyki

Stare szkoły nauczania języka angielskiego skupiały się wyraźnie na nauce poprzez ćwiczenie reguł gramatycznych. Efekt był różny. Nauka oparta na powtórkach zagadnień gramatycznych faktycznie pozwoliła po pewnym czasie opanowanie zasad, ale jednocześnie hermetycznie zamykała ucznia przed swobodną komunikacją. Weźmy przykład języka polskiego. Osoby oczytane, otwarte na świat, faktycznie władają lepszej jakości językiem. Osoby proste, niekoniecznie sięgające po książki czy inne źródła wiedzy, wykazują język uboższy. Podobnie rzecz się ma z naleciałościami dialektycznymi. To, że ktoś zaciąga gwarą poznańską czy śląską, nie oznacza, że jest uważany za mniej wyedukowanego, a jedynie środowisko wzrastania tej osoby wywarło wpływ na wymowę. Wreszcie, inaczej mówi młodzież, inaczej powinien mówić premier kraju. Podobnie jest z językiem obcym. To stale rozwijający się, zmieniający i ewoluujący byt. Bywa więc tak ,że znamy doskonale gramatykę, potrafimy rozróżnić dwieście czasowników nieregularnych, a będąc na wakacjach w Blackpool nie dogadamy się z uprzejmą panią ze sklepu, ponieważ jej dialekt jak i słownictwo, a czasem i niepoprawność gramatyczna może wprawić nas w konsternację. Jak to? Przecież znam angielski. Dlaczego jej nie rozumiem? Właśnie dlatego, że zamiast skupić się na różnorodności wymowy, studiować wariacje językowe i odmiany dialektowe, skupiliśmy się na gramatyce. A ta w komunikacji nie jest tak niezbędna jak zwyczajne zrozumienie kontekstu i oczywiście melodii języka. W mówieniu nie chodzi bowiem o wyrecytowanie zasad gramatycznych (często natywni mieszkańcy krajów anglojęzycznych nie mają pojęcia czym jest zaimek osobowy czy też czasownik posiłkowy), a o dogadanie się na możliwie najlepszym poziomie, bez stresu i zażenowania.

Zaprzyjaźnij się ze słownikami

Nikt nie każe kupować tomów i wkuwać słówek po nocach. Tym niech się zajmują studenci filologii ;) A poważnie. Warto na pewno znać jak najwięcej zwrotów, słów, wyrażeń, wyjątków i słownictwa idiomatycznego. Zaprzyjaźnij się więc ze słownikiem, otwórz się na nowe słownictwo. Słuchaj, słuchaj i jeszcze raz słuchaj. Warto wyposażyć się w podcasty serwowane przez BBC lub wyszukać kanały anglojęzyczne w telewizji czy też Internecie. Nie chodzi o to, by rozumieć w lot każde pojedyncze słowo, ale spróbować wyłapać kontekst. Podobnie jest z nauką słówek. Warto podzielić je sobie na zagadnienia tematyczne, korzystać z dobrodziejstwa jakim są karteczki samoprzylepne z zapisanymi słówkami i obkleić nimi lodówkę czy monitor. Ważne, by mieć je ciągle przed oczami. Co więcej, nowoczesne słowniki pomagają w nauce wymowy poprzez zainstalowane symulatory mowy. Nie warto ich lekceważyć. Im więcej słów poznasz, tym łatwiej nawiążesz rozmowę z obcokrajowcem. I uwierz mi na słowo, żaden kulturalny człowiek nie wyśmieje drobnych potknięć czy zrozumiałego “zawieszenia”, kiedy szukasz w pamięci słowa.

Otocz się angielskim

Są osoby, które na słowo nauka reagują alergicznie. Nie musisz do nich należeć. Wystarczy, że sukcesywnie otoczysz się językiem angielskim. Słuchaj podcastów, obejrzyj jakiś ciekawy dokument, kup płytę zagranicznego wykonawcy, poczytaj artykuł w Guardian. Cokolwiek nie zrobisz, na pewno zbawiennie wpłynie to na Twoje poczucie, że robisz coś pożytecznego dla swojego języka. Codzienność wywiera a nas coraz większy wpływ, dlatego też czytaj reklamy widoczne na ulicach, zainteresuj się możliwością czytania fachowej literatury w języku angielskim, nie pozostawiaj nowych wyrażeń samych sobie, tylko je zapisuj w kalendarzu jako na przykład “word of the day” (słowo dnia). Staraj się do swojej nauki wciągnąć jak najwięcej osób. Jeśli dziecko świetnie sobie radzi, zaproponuj, że przy kolacji “pospikacie” sobie po angielsku, jeśli kolega w pracy potrafi zrozumieć umowę napisaną w obcym języku, poproś go o kilka rad, tak w ramach ćwiczeń. Możliwości jest wiele, ale musisz naprawdę chcieć wiedzieć więcej.

Brak czasu to nie wymówka

Pracujące osoby wiedzą doskonale jak trudno jest wygospodarować chwilę dla siebie, a co dopiero na naukę języka. Sekret tkwi w dobrej organizacji. Z mojego doświadczenia wynika, że wystarczy poświęcić na naukę przynajmniej godzinę dziennie, a efekty naprawdę szybko zostaną przez nas zauważone. Ale jak to?! Godzina?! Tak właśnie. Podczas relaksującej kąpieli w wannie, podczas odkurzania, robienia zakupów, podczas wieczornego odpoczynku, naprawdę wszędzie, można zaczerpnąć nieco wiedzy. Mów wtedy kiedy tylko możesz, wciągnij do zabawy przyjaciół, poprawiajcie się. Warto nawiązać także internetowe przyjaźnie za pośrednictwem Skype’a lub serwisu interpals.net. Poproś swoich obcojęzycznych znajomych o informację zwrotną za każdym razem jak wymienisz się z nimi wiadomościami lub podczas rozmowy na żywo poprzez komunikator. Każdy chwyt jest dozwolony, a Ty nabierzesz pewności siebie po rozmowie z osobami, które lubisz i, które akceptują Twój poziom języka.

Moje doświadczenie zawodowe wskazuje, że im bardziej pozytywny stosunek do języka posiada dana osoba, tym efekty nauki są lepsze i szybsze. Nie wmawiaj sobie, że czegoś nie potrafisz, dopóki nie spróbujesz. Gdybyśmy się poddawali po każdej porażce, zapewne nadal byśmy tkwili w epoce kamienia, próbując wzniecić ogień za pomocą patyka i kamienia. Systematyczność i entuzjazm są sprzymierzeńcami nauki języka obcego. Your English Teacher assures you :)

Subskrybuj, by raz w tygodniu otrzymywać nowości i zbiór najciekawszych artykułów