Gdzie ci mężczyźni?

DOminik

Punkty: 53
10.10.2014 DOminik

No własnie, gdzie? Spójrzmy na to, co dzieje się dziś na ulicach i w mediach. Chłopcy z zakrzywionymi nóżkami zdobywają coraz większą uwagę reszty społeczeństwa. Wyróżniają się ubiorem, stylem bycia, są charakterystyczni, na pewno mają niejedną ciekawą pasję. Ale czy jest w nich prawdziwy mężczyzna?

Przeszukuję media, codziennie dochodzą do mnie różne informacje – także i na ten temat. Mam to szczęście (lub nieszczęście), że czytam komentarze pod nimi i sam nie wiem co mam o tym myśleć.

Z jednej strony ci delikatni chłopcy nijak mają się do archetypu prawdziwego faceta – twardziela, zaradnego gościa, który stylowo i z klasą załatwia kolejne problemy. Prawdziwy facet to ktoś jak Bond, jak bohaterowie filmu Rock”n”Rolla, jak Jason Statham, jak Thor – przykłady z kultury można mnożyć. Jedno natomiast jest zauważalne – chłopiec-hipster nijak nie jest w tej męskiej kulturze poważany. Czy słusznie?

Ciężko stwierdzić. Nie można przekreślać człowieka na podstawie jego ubioru, zainteresowań czy nawet sposobu mówienia. tolerancja jest w naszym kraju cechą bardzo pożądaną. Niestety wiele osób (w tym kobiet wypisujących różne komentarze w internecie) nie ma pewności czy taki chłopiec w obliczu zagrożenia obroni je. Nie wiadomo czy będzie on na tyle zaradny, by kobieta mogła by poczuć się przy nim bezpiecznie. Przechodząc czasem ulicą, widzę pełnię kontrastów. Z jednej strony chłopaka w dresie, który krzykiem wymusza własne decyzje na swojej partnerce. Z drugiej strony widzę delikatnego chłopca, który boi się chociażby napomknąć, że coś mu nie pasuje.

Który z nich jest prawdziwym facetem?

Według mnie żaden. W rozważaniach na ten temat nie można obijać się o kolejne skrajności – świat nie składa się z, przepraszam za określenie, dresiarzy i hipsterków. Oni stanowią pewne ramy, grupy osób, które zbyt zboczyły w jedną ze stron. Nie widzę wśród nich prawdziwych facetów. Nie widzę klasy, nie widzę odrobiny dżentelmana, marzyciela. Nie widzę życiowej zaradności.

Od faceta wymaga się więcej i słusznie. Z całym szacunkiem dla wszystkich feministek – faceci zostali stworzeni do tego, by brać na swoje barki jak najwięcej. To my mamy być opraciem dla kobiet i nigdy odwrotnie. I nieważne, czy to w związku czy podczas codziennych losowych sytuacji w życiu.

Gdzie ci mężczyźni?

Na pewno gdzieś są. Lepiej jednak, żeby w dzisiejszych czasach nie szli za modą i nie popadali w skrajności. Ale byli przede wszystkim sobą.

Subskrybuj, by raz w tygodniu otrzymywać nowości i zbiór najciekawszych artykułów