Jaskinia Mamutowa: mniej znana sąsiadka Jaskini Wierzchowskiej Górnej

MirJan

MirJan
Punkty: 1124
23.04.2015 MirJan

Znany doskonale miłośnikom jurajskich przygód Ojcowski Park Narodowy może się pochwalić nie tylko licznymi atrakcjami leżącymi na jego terenie, ale i wspaniałym otoczeniem. W jego otulinie atrakcyjnością i malowniczością wyróżniają się obszary należące do gminy Wielka Wieś, w granicach której znalazła się miejscowość Wierzchowie wraz z Doliną Kluczwody – jedną z ciekawszych Dolinek Podkrakowskich. Znajduje się tu również jedna z ciekawszych jaskiń, jakimi może się pochwalić Wyżyna Olkuska (będąca z kolei częścią Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej).

023 mamutowa

 

Wieś Wierzchowie może się pochwalić malowniczym położeniem oraz licznymi, podziemnymi atrakcjami. Blisko stąd do wspomnianej już Doliny Kluczwody, jednak to jaskinie najmocniej przyciągają tu turystów. Turystycznym hitem jest tu Jaskinia Wierzchowska Górna, którą można bezpiecznie zwiedzać wraz z przewodnikiem. Towarzyszą jej jednak mniejsze, nieco mniej znane, za to równie atrakcyjne jaskinie. Gdzie ich szukać?

Jedna z nich znajduje się w charakterystycznym skalnym masywie o nazwie Berdo, w niewielkiej odległości od słynnej Jaskini Wierzchowskiej Górnej.  Jest ona znana pod oficjalną nazwą – Jaskinia Wierzchowska Dolna, choć i tak większość osób mówi o niej – Mamutowa. Nie ma tu wyznaczonej trasy turystycznej, a jej wnętrze jest ogólnodostępne. Długość korytarzy wynosi 105 metrów, dla własnego bezpieczeństwa jednak lepiej jest się zatrzymać w okolicy wejścia i obejrzeć tylko tę część jaskini, której poznanie nie wymaga czołgania się ani wspinania na skalne półki.

 

022 mamutowa

Bez wątpienia warto do niej zajrzeć. Jaskinia ta znana jest ze sporej komory znajdującej się tuż przy wejściu oraz z tras wspinaczkowych, które są idealnym miejscem treningu dla miłośników jaskiniowej odmiany tejże dyscypliny. Wymiary tej komory mogą zrobić wrażenie na miłośnikach jurajskich jaskiń. Grota o wymiarach 19 x 13 x 5 m może się też pochwalić imponującym wejściem, które przypomina gigantyczny łuk skalny. Ponieważ wejście jest spore, w grocie panuje dość dobra widoczność. Warto jednak zabrać ze sobą latarkę, która pozwoli dokładniej spenetrować wnętrze jaskini. Dodatkowe źródło światła przyda się i tym, którzy chcą dokładniej przyjrzeć się wyznaczonym w jaskini trasom wspinaczkowym. Wystarczy zwrócić uwagę na nachylenie tych tras by zrozumieć, dlaczego są one traktowane jako wielkie wyzwanie w kręgach miłośników jaskiniowej wspinaczki. Z komory tej odchodzi kilka korytarzy, jednak ich penetrację lepiej zostawić tym, którzy posiadają i odpowiedni sprzęt, i doświadczenie w penetrowaniu jaskiń. Bo chociaż sama jaskinia uchodzi za bezpieczną, lepiej nie kusić losu.

 

Jaskinia Mamutowa, znana już w II połowie XIX wieku, jest cennym stanowiskiem archeologicznym. Wiadomo, że w jej wnętrzu udało się znaleźć szczątki mamuta (o czym zresztą do dziś przypomina jej nazwa) oraz przedmioty pozostawione tu po ludziach żyjących w czasach kultury jerzmanowickiej (a więc w górnym paleolicie). Wiadomo, że dla dawnych myśliwych była ona doskonałym miejscem na biwak. Duża komora z dużym otworem wejściowym może się pochwalić korzystnym położeniem. Człowiek mógł tu liczyć nie tylko na ochronę przed deszczem i wiatrem, ale i przed chłodem. Najstarsze znaleziska związane z pobytem człowieka w tym miejscu datowane są na 38 tysięcy lat. To one – dawne, prymitywne narzędzia – stanowią najliczniejsza grupę przedmiotów znalezionych w Jaskini Mamutowej. Wiadomo jednak, że i w późniejszym okresie człowiek często tu zaglądał. Świadczyć może o tym m.in. tak ciekawe znalezisko, jak fragmenty celtyckiej ceramiki, pochodzące najprawdopodobniej z II wieku p.n.e.

021 mamutowa

 

Bez wątpienia dla miłośników geologii i archeologii jest to miejsce atrakcyjne. Chętnie zaglądają tu również miłośnicy sztuki filmowej. Przecież jaskinia ta sprawdziła się również jako doskonała scenografia. W 2008 roku w jej wnętrzu kręcono niektóre sceny do filmu „Deklaracja nieśmiertelności”. Dokument ten, nagradzany zresztą nie tylko w Polsce, opowiada o losach Piotra Korczaka – pasjonata wspinaczki i człowieka, który wyznaczył wiele wspaniałych tras. Jedna z nich znajduje się właśnie w Jaskini Wierzchowskiej Dolnej.

Subskrybuj, by raz w tygodniu otrzymywać nowości i zbiór najciekawszych artykułów