Jørn Lier Horst – policjant i pisarz

Rafał Chojnacki

Rafał Chojnacki
Punkty: 891
15.04.2015 Rafał Chojnacki

Jørn Lier Horst to obecnie drugi – po Jo Nesbø – najpopularniejszy norweski autor kryminałów w Skandynawii. Przeskoczył w rankingach nawet tak popularnych autorów jak Gunnar Staalesen, Unni Lindell czy Anne Holt. Każda z jego powieści przyprawia o szybsze bicie serca miłośników dobrze napisanych historii o zbrodni.

Horst był niedawno gościem szwedzkiej telewizji, w programie “Gomorron Sverige” opowiadał między innymi o fenomenie wielkanocnego szału na powieści kryminalne, jaki każdego roku nawiedza Norwegię. Kryminały są wtedy wszędzie, piszą o nich wszystkie magazyny, nawet na kartonach z mlekiem drukowane są małe historyjki detektywistyczne. Jako jeden z powodów wymienił pisarz fakt, że Norwegowie mają najdłuższe na świecie ferie wielkanocne – trwają aż 10 dni. Wspomniał też, że jego kraj ma blisko stuletnią tradycję związaną z tworzeniem tego rodzaju literatury.

Wypytywany przez dziennikarza Horst przyznał również, że wielu jego ulubionych autorów, to szwedzcy pisarze i że podąża ścieżka wydeptaną przez takich autorów, jak Maj Sjöwall i Per Wahlöö, Henning Mankell, Håkan Nesser czy Åke Edwardson. Jak nietrudno zauważyć Horst wymienił przede wszystkim twórców związanych z nurtem powieści policyjnych procedur.

W programie pojawiło się również pytanie prowadzącego, który chciał namówić autora do tego, by porównał swoje książki z twórczością Nesbø, ponieważ obaj pisarze oprócz powieści kryminalnych dla dorosłych, próbują również swoich sił w literaturze dla młodszych czytelników. Horst jednak zgrabnie się z tego wywinął, koncentrując się raczej na opowiadaniu o swojej pracy i swoich książkach. Wspomniał również o tym jak praca w policji przygotowała go do opisywania ludzkich dramatów, sytuacji, z którymi musiał stanąć twarzą w twarz.

Wizyta w Szwecji związana była z premierą powieści “Jaskiniowiec” (“Hulemannen”), która polscy czytelnicy mogli poznać już w zeszłym roku. Siła rzeczy spora część rozmowy dotyczyła jednak również wcześniejszej książki, zatytułowanej “Psy gończe” (“Jakthundarna”), za którą Horst zgarnął wszystkie najważniejsze skandynawskie nagrody, przyznawane powieściom kryminalnym. To historia prywatnego śledztwa, które bohater serii, policjant William Wisting, musi prowadzić, by oczyścić swoje dobre imię i wrócić do pracy w wydziale zabójstw.

Warto przypomnieć, że polski przekład powieści “Psy gończe” ukaże się na początku maja, nakładem wydawnictwa Smak Słowa, w serii “Mroczny zaułek”.

Subskrybuj, by raz w tygodniu otrzymywać nowości i zbiór najciekawszych artykułów