Jurajskie strażnice. Ryczów

MirJan

MirJan
Punkty: 3775
18.01.2015 MirJan

Gdzie leży Ryczów? Turyści, którzy w czasie wycieczek po terenach Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej skupiają się na najważniejszych atrakcjach tej krainy, mogą mieć problem z odpowiedzią na to pytanie. Ci, dla których popularna Jura jest terenem częstych spacerów, powinni Ryczów znać za to doskonale. Ta spokojna miejscowość leży pomiędzy tak znanymi miejscowościami, jak Smoleń, Pilica i Ogrodzieniec, a tutejszą strażnicę od słynnych Orlich Gniazd dzieli jedynie kilka kilometrów. Przebiega wprawdzie przez Ryczów słynny Szlak Orlich Gniazd, jednak znajdujący się w tej miejscowości zabytek znany jest dość słabo. Zrujnowana strażnica, choć może się pochwalić malowniczym położeniem, nie ma takiej siły przebicia jak pobliskie zamczyska. Jest ona jedną z tych atrakcji na Jurze, o których sporadycznie wspomina się w przewodnikach. Nie jest to zabytek zbyt widowiskowy, szczególnie dla tych, którzy parę minut wcześniej zwiedzali majestatyczne ruiny zamku Ogrodzieńcu. Po sporej strażnicy zachowały się dziś skromne resztki w postaci murów osiągających wysokość około 1,5 metra, których wartość doceniają w zasadzie już tylko wielcy miłośnicy Jury i jej zabytków oraz te osoby, dla których historia i wszelkie jej materialne ślady są istotnymi pamiątkami.

 

W okresie średniowiecza strażnica w Ryczowie pełniła ważną rolę, wypełniając lukę powstałą pomiędzy zamkami Smoleń i Ogrodzieniec. Dziś o strażnicy przypominają nam jedynie skromne fragmenty murów, które możemy dostrzec na szczycie majestatycznej skały wznoszącej się nieco poza centrum wsi.

Choć po średniowiecznej strażnicy w Ryczowie do dziś zachowało się niewiele, dzięki przeprowadzonym tu badaniom można ustalić, jak wyglądała tutejsza budowla obronna. Dość dobrze znana jest też jej historia.

000ryczów strażnica1
Królewska strażnica w Ryczowie powstała w XIV wieku, jako dodatkowe zabezpieczenie linii obronnej tworzonej w okresie panowania Kazimierza Wielkiego. Był to czas rosnącego zagrożenia ze strony czeskiej, zatem umacnianie już istniejących zamków oraz wypełnianie luk pomiędzy nimi mniejszymi obiektami miało ogromne znaczenie. W ramach akcji wzmacniania granic powstała więc w Ryczowie strażnica, którą wzniesiono na szczycie trudno dostępnej skały. W ustaleniu tego, jak mogła ona wyglądać w czasach swej świetności, pomogły badania przeprowadzone nie tylko w Ryczowie, ale i w innych miejscowościach jurajskich, na terenie których zachowały się resztki podobnych strażnic (np. w Przewodziszowicach oraz w Suliszowicach). Dzięki temu wiemy, że strażnica w Ryczowie składała się z wysokiej, murowanej budowli, wokół której powstało sporych rozmiarów podzamcze. Sama wieża pełniła rolę mieszkalną i obronną zarazem. Przypuszczalnie dostęp do tej budowli był poważnie utrudniony. Można założyć, iż strażnica była obiektem całkowicie zamkniętym, a na teren budowli można się było dostać tylko za pomocą lin lub specjalnych drabin. Całe to założenie, znajdujące się na szczycie skały, otoczone było dodatkowo głęboką fosą, która zapewniała załodze dodatkową ochronę w razie ataku. Jej głębokość w niektórych miejscach dochodziła nawet do 5 metrów, z kolei szerokość tej przeszkody, w chwili powstania rozlewiska, mógł dochodzić nawet do 10 metrów. Dodatkowo fosę zabezpieczały zewnętrzne wały, które bez problemu można jeszcze dostrzec u stóp skały.

 

000Ryczów strażnica 4

 

 

Opuszczona w XV wieku budowla dość szybko zaczęła popadać w ruinę, mimo to jeszcze w początkach XX wieku można tu było zobaczyć częściowo zachowaną wieżę. Niestety, częściowe osunięcie skały sprawiło, że i spora partia historycznych murów uległa zniszczeniu. Wiele strat spowodowali tu również miejscowi – często nieświadomie, bo i ochroną zabytków na ziemiach polskich zaczęto się interesować stosunkowo późno. Przez lata resztki strażnicy służyły jako źródło darmowego materiału budowlanego, co zresztą było zjawiskiem dość powszechnym na terenie całej Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej. Dopiero w latach 60-tych XX resztki murów zabezpieczono, dzięki czemu dziś poszukiwacze historycznych pamiątek mogą znaleźć dla siebie coś ciekawego w najbliższej okolicy Ogrodzieńca.

 

000Ryczów strażnica3

Choć po strażnicy w Ryczowie zachowało się tak niewiele, warto tu zajrzeć w czasie swych jurajskich wędrówek. Ryczów zachwyci nas malowniczą okolicą, ciszą i spokojem, a wypoczynek pod skałą z ruinami strażnicy może się okazać dobrą alternatywą dla tych, których zmęczył gwar panujący wokół słynnego zamku Ogrodzieniec.

Subskrybuj, by raz w tygodniu otrzymywać nowości i zbiór najciekawszych artykułów