Kalendarium medialnych najemników

Michał Solanin

Michał Solanin
Punkty: 163
16.01.2015 Michał Solanin

Coś złego stało się z mediami w Polsce. Nie wiadomo kiedy, nie wiadomo jak, nie wiadomo po co, ale gdzieś po drodze przedstawiciele czwartej władzy zgubili cechę, która powinna być sensem istnienia tego zawodu – OBIEKTYWIZM. Wszystko jedno czy mowa o prawicowych, lewicowych, liberalnych, koliberalnych czy konserwatywnych mediach. W Polsce nie ma dziennikarzy – są medialni najemnicy na usługach określonych sił. Dziś nie da się w naszym kraju być niezależnym dziennikarzem – jeśli chce się coś osiągnąć, czym prędzej trzeba zgłosić akces do obozu Niepokornych lub Resortowych Dzieci. Jedyną szansą wydaje się niezależne dziennikarstwo obywatelskie, jednak dużo wody musi upłynąć żeby swoją siłą rażenia zbliżyło się do mainstreamu.

Dzisiaj widząc nazwisko znanego dziennikarza pod artykułem, wiemy od razu w jakim tonie będzie jego publicystyka. Mało tego, można naprzód określić kto będzie o czym pisał w danym miesiącu. Nasi medialni siepacze są przewidywalni jak podatki i finezyjni jak młot pneumatyczny. Rok w mediach zwykle wygląda tak jak poniżej.

Styczeń, wiadomo miesiąc kiedy gra WOŚP. Któryś z Niepokornych na sto procent napisze pełen oburzenia artykuł o wszystkich przekrętach Owsiaka, o tym że ojciec milicjant, a państwo znowu wybuliło miliony na światełko do nieba. W odpowiedzi jedno z Resortowych Dzieci napisze pełen oburzenia artykuł o podłości prawicy, która jak pies ogrodnika, sama nie pomaga i drugiemu nie pozwoli.

Marzec – dzień Żołnierzy Wyklętych. Resortowe Dziecko napisze długi i poruszający felieton o nacjonalistycznych bandytach z NSZ, na co oczywiście Niepokorny zapała świętym oburzeniem. Zapewne pojawi się coś o potomkach oprawców którzy mordowali patriotów.

Kwiecień, a wszyscy wiedzą że kwiecień = Smoleńsk. Niepokorny zapyta gdzie jest wrak, gdzie są wyniki śledztwa, a tak w ogóle to dlaczego to śledztwo oddaliśmy Ruskim. W odpowiedzi Resortowe Dziecko zaapeluje o zaprzestanie szczucia i zakończenie wojny polsko-polskiej.

Maj, a jak maj to oczywiście święto pracy. Resortowe Dziecko będzie wylewać gorzkie żale nad losem ludzi pracy i tych bez pracy (chociaż tak naprawdę ma ten cały plebs w głębokim poważaniu). Ktoś od Niepokornych pociśnie Resortowemu Dziecku od zdrajców i czerwonych szmat.

Następna ważna data w medialnej nawalance to przełom lipca i sierpnia. Przystanek Woodstock, Powstanie Warszawskie, Cud nad Wisłą, będzie się o co szarpać. Niepokorni znowu rzucą się na Owsiaka, tym razem o to że demoralizuje młodzież, że trawki, browary, seksy w błocie, a w ogóle to gdzie jest kasa z WOŚP? W odwecie Resortowe Dzieci napiętnują tych, którzy wywołali Powstanie Warszawskie, jak można było całe miasto skazać na zagładę, gorzej niż naziści i komuniści razem wzięci.

Sierpień zawsze jest wyczerpujący, więc trzeba będzie zrobić sobie przerwę, tak mniej więcej do Halloween. Dobrze zgadliście, Niepokorni zaczną nagonkę na satanistów i innych dyniowych opętańców. Resortowe Dzieci odbiją sobie tydzień później, na Marszu Niepodległości, kiedy to ulicami znów przejdzie faszyzm. Potem przyjdzie Boże Narodzenie (albo Gwiazdka) i trzeba będzie zapomnieć o animozjach i połamać się opłatkiem. Byle szybko, bo za chwile zacznie się nowa nagonka na WOŚP.

Subskrybuj, by raz w tygodniu otrzymywać nowości i zbiór najciekawszych artykułów