Marihuana – lek czy groźny narkotyk?

dannykey

Punkty: 414
09.11.2014 dannykey

Marihuana – dziś wielu badaczy twierdzi, że jej działanie jest dość łagodne, jednak w większości krajów jest wciąż demonizowana. Nigdy nie była tak cenna i wszechwładna jak dziś, zwalczają ją siły porządkowe, ale jednocześnie wszędzie powstają kluby wielbicieli konopi. szaleni botanicy dążą w swych uprawach do perfekcji.

Czym są konopie?

Są roślinami innymi niż wszystkie inne. Naukowa nazwa konopi to cannabis sativa, mówi się na nią trawa, zioło lub gandzia. Jej właściwości odurzające sprawiają, że jest przeklinana, delegalizowana i jednocześnie pożądana. Pali ją około 200 milionów ludzi, jest najczęściej stosowaną nielegalną substancją na całym świecie. W ciągu ostatnich lat coraz częściej ludzie uprawiają konopie w domu. Dzieje się tak, ponieważ przemyt czy kupno staje się bardziej niebezpieczne. Państwa wydają coraz większe pieniądze na walkę z marihuaną.

Obecnie marihuana zawiera około 20% THC. Jest to 10 razy więcej niż kilkanaście lat temu. W 2001 roku Kanada była pierwszym na świecie państwem, który wprowadził ustawę o dostępności marihuany w celach medycznych. Oznacza to, że określona grupa osób może legalnie uprawiać i używać konopi. Powszechnie jest uważana za narkotyk, jednak w wielu przypadkach może być środkiem, który uśmierza ból. W Kanadzie można produkować masło zawierające THC (Tetrahydrokannabinol – substancję psychoaktywną marihuany). Robi się z niego różne ciastka. Ma ono ziemisty posmak marihuany, jeśli ktoś odczuwa ból może w takim przypadku skosztować ciastka. Produkcja masła wymaga jednak odpowiedniego zezwolenia, które wydaje się tylko i wyłącznie w celach leczniczych.

Jedne z najsilniejszych odmian konopi otrzymuje się w Anglii. Tamtejsza policja często robi naloty na prywatne posiadłości. W 2004 roku złagodzono tam kary za posiadanie marihuany, odbiło się to jednak tym, że gangi od razu zwiększyły dostawy. Uprawy domowe są mocniejsze niż te pochodzące ze szlaków przemytniczych, dlatego też mieszkańcy Anglii coraz częściej sami uprawiają konopie w domowych warunkach. Dzięki temu jakość marihuany jest dużo wyższa.

Konopie są używane jako środek odurzający od 5000 lat. Wszystko zaczęło się w Chinach. Dym, który palący zatrzymuje w płucach przenika do systemu naczyń krwionośnych, z krwią przenika do mózgu, a tam THC łączy się z receptorami komórek nerwowych. Pierwsze oznaki odurzenia pojawiają się już po 10 sekundach. Każdy przeżywa ten stan inaczej, często jednak pojawia się wrażenie spowolnienia czasu, pomieszczenia wydają się większe, a seksualność, duchowość i wrażenia zmysłowe intensyfikują się. Czasem może pojawić się również dyskomfort. Długotrwałe używanie marihuany może powodować lęki, paranoje, utratę pamięci, depresję,  gorsze wyniki w nauce i pracy.

W Wirginii czasów kolonialnych w wielu gospodarstwach uprawiano konopie w celach przemysłowych. Robiono z nich sznury tkaniny i papier. Dziś natomiast za 2 krzewy można tam dostać wyrok w wysokości od 5 do 30 lat więzienia. Obecnie 200 tysięcy Amerykanów pali marihuanę na zalecenie lekarza. Wystarczy mieć 150 dolarów i poddać się krótkiemu badaniu aby dostać receptę na marihuanę. Uprawy w USA są prowadzone w ukryciu, nie wyglądają jak tradycyjne farmy, nie widać miedz ani maszyn, prowadzenie uprawy wymaga rzetelności i wiedzy. Nasiona sadzi się w lutym, w lecie czeka się na słońce. Wczesna jesień to czas zbiorów. Gdy są dojrzałe widać na nich kryształki.

Na świecie panują sprzeczne opinie na temat marihuany. Jedni twierdzą, że jest groźnym narkotykiem, dlatego powinna być kategorycznie zakazana. Inni z kolei nie widzą różnicy między marihuaną a alkoholem. Ba! Nawet twierdzą, że jest dużo łagodniejsza w skutkach niż alkohol. Po użyciu marihuany człowiek jest wyluzowany, spokojny, natomiast alkohol często wywołuje u ludzi agresję, chęć do popełnienia przestępstwa i ogólną niechęć do drugiego człowieka.

 

Subskrybuj, by raz w tygodniu otrzymywać nowości i zbiór najciekawszych artykułów