“Miasto 44″ – czas apokalipsy

dannykey

Punkty: 412
28.10.2014 dannykey

“Miasto 44″ – film, o którym jest ostatnio bardzo głośno. Został zrealizowany po 8 latach przygotowań. Tak! Dokładnie 8 lat zbierano pieniądze. Budżet tego przedsięwzięcia wyniósł 25 milionów złotych. Dużo? Mało? Jak na polskie warunki jest to przyzwoita kwota. “Miasto 44″ nie jest filmem, który pokazuje gloryfikację Powstania Warszawskiego. Tym właśnie różni się od innych polskich ekranizacji odzwierciedlających czasy wojenne. Nie ma aż tak wielu podniosłych scen, przeważają raczej te związane z cierpieniem i śmiercią Polaków. Głównym bohaterem jest Stefan (Józef Pawłowski), który mieszka razem ze swoją matką i bratem. Z początku nie chce się wychylać, pragnie jedynie znaleźć pracę, aby zarobić na utrzymanie. Jego poglądy jednak z biegiem czasu się zmieniają, stoi za tym Kama (Anna Próchniak). Zakochuje się w chłopaku i wciąga go do konspiracji. Matka Stefana nie jest zadowolona z takiego obrotu spraw – nie chce, aby tak jak jego ojciec zginął. Stefan z kolei zakochuje się w Biedronce (Zofia Wichłacz), która tak jak on angażuje się w powstańczą walkę. Gdy wybija “Godzina W” wszyscy stają do walki. Młodzi powstańcy już na samym początku są świadkami śmierci ich przyjaciół z oddziału. W Powstaniu walczą wszyscy, bez względu na wiek. W obozie powstańców widzimy nastoletniego chłopaka, który pomaga stojąc na czatach. Żołnierze niemieccy są bezwzględni dla Polaków, nie oszczędzają nawet kobiet i dzieci. Film pokazuje kilka scen, w których giną bezbronne dzieci. Polska przez 63 dni dzielnie walczy z okupantem, który jest o wiele mocniejszy. Młodzi ludzie oddają życie, aby ratować stolicę. Dochodzi do momentu gdy ludzie zaczynają wątpić w to, że Powstanie ma sens. Żadna pomoc z innych państw nie nadchodzi. Polska musi radzić sobie sama.

Sceny w filmie przesiąknięte są makabrycznością. W jednej z nich wybucha czołg pułapka i rozwala mnóstwo ludzkich ciał. Po chwili z nieba zaczynają spadać ludzkie szczątki i deszcz krwi. W tej właśnie scenie biorą udział  ciężko chory Stefan i Biedronka starająca się uciec przed deszczem krwi i wnętrzności. Jest zakochana w Stefanie – pomaga mu zbiec ze szpitala, który jest bombardowany, potem opiekuję się nim i chce z nim uciec za Warszawę.

miasto-44-6

Komasa decyduje się również na wiele ozdobników, są nimi m.in. scena erotyczna zrealizowana w slow motion, czy dubstep w tle którego powstańcy przemierzają kanały. Po co reżyser stosuje takie “udziwnienia”? Może po to, aby trafić do młodego grona odbiorców, dzięki takim zabiegom powstanie warszawskie oglądamy w odświeżonej formie. Miejmy nadzieję, że chociaż garstka z tych młodych ludzi zobaczy ten film, i chociaż na chwilę zastanowi się o by było gdyby…

Film zostaje pod skórą, i krąży po głowie przez długie tygodnie po obejrzeniu, zmusza do refleksji. Reżyser nie daje klarownej odpowiedzi na pytanie, czy wybuch Powstania był uzasadniony czy nie. Skupia się raczej na przedstawieniu losów ludzi. “Miasto 44″ budzi i będzie przez długi czas budzić dyskusje. Obejrzą go setki albo i miliony Polaków. Reżyser również nie daje klarowne odpowiedzi na to, czy główna bohaterka – Biedronka przeżyła powstanie. W ostatniej scenie to, co widzi Stefan jest tylko jego wyobraźnią. Na szerokim planie widać, że na wysepce siedzi tylko jedna osoba.

Subskrybuj, by raz w tygodniu otrzymywać nowości i zbiór najciekawszych artykułów