Młodzi, piękni, bezrobotni…

Invictus

Invictus
Punkty: 62
10.10.2014 Invictus

Przyszedł październik i rzesza młokosów zaczęła właśnie studia. Pierwszy rok to nie przelewki, nagle okazuje się, że dzwonka na uniwersytecie nie ma, a starsze roczniki wcale nie palą się, aby dzielić się z Tobą swoimi notatkami. W każdym razie, nie za darmo.

Pięć lat studiów mija niczym mrugnięcie oka i przychodzi dzień, gdy odbierasz jakże zasłużony tytuł magistra. Super! Teraz niczym młody bóg – jesteś piękny i jakże bezrobotny!

Jeśli masz kontakty i nad swoim CV pracowałeś od początku studiów lub skończyłeś specjalistyczny kierunek masz dużo większe szanse na zatrudnienie. Grunt to robić coś więcej, mieć o czym porozmawiać na rozmowie kwalifikacyjnej. Wolontariat europejski, praktyki w firmie związanej z Twoimi zainteresowaniami, organizacja studencka? Te i inne aktywności, które zastępują siedzenie w fotelu przed telewizorem lub odciągną Cię od seriali, które tak lubisz mogą przyczynić się do Twojego sukcesu na rynku pracy. Mogą, ale nie muszą.

Szukanie pracy i wysyłanie CV może przypominać rzucanie piachu pod wiatr nad morzem. Jednak nie łam się pierwszymi niepowodzeniami. Nie Ty pierwszy i nie Ty ostatni zostałeś zaproszony na rozmowę dotyczącą pracy managera klubu nocnego czy magazyniera, choć skończyłeś polonistykę czy dziennikarstwo. O uszy obijają Ci się kolejne frazesy, że powinieneś wyjechać…

Wiem, że powoli i nieustannie rośnie w Tobie złość i rozczarowanie. Kolejne CV w koszu, rozmowy na których proponują Ci śmieszne warunki pracy na które choć byś chciał, nie możesz się zgodzić, bo zwyczajnie nie będzie jak z tego wyżyć. Na pomoc rodziców nie chcesz już liczyć, chcesz w końcu osiągnąć coś sam, pokazać, że możesz! Znam to uczucie.

Najbardziej dziwi mnie ten przedziwny „zaklęty krąg bezrobocia młodych”. Czymże to jest? Otóż nikt nie chce dać Ci tej pierwszej pracy, w której nabierzesz doświadczenia! Nie masz doświadczenia więc nikt Cię nie zatrudni bo to właśnie tego od Ciebie oczekują. I tak kółko się zamyka i powtarza.

Cóż więc robić? Szukać, szukać i jeszcze raz szukać. Bądź wytrwały, nie poddawaj się, zapisz się na jakiś kurs, szkolenie, przyjrzyj się wydarzeniom w Twoim mieście, pomyśl o własnej firmie, nie czekaj i działaj. Bo tylko do odważnych świat należy…

Subskrybuj, by raz w tygodniu otrzymywać nowości i zbiór najciekawszych artykułów