Nieodporni apelują!

DonnaKlara

DonnaKlara
Punkty: 711
28.02.2015 DonnaKlara

Od dziecka tego typu zasad nie wpajają rodzice, nie dba się o to w żłobkach, nie uczy w przedszkolach, ale też i nie uczula – w szkołach. Za to później – mamy – to co zwykle, niemal każdej wiosny i jesieni. Masowo rozprzestrzeniają się infekcje, rodzą prawie epidemie, rosną kolejki w przychodniach, aptekach, zatory w szpitalach i wszędzie (nawet w urzędach, firmach, teatrach) pojawia się – mnóstwo chorobowych utrudnień.

A przecież można byłoby te zjawiska co najmniej ograniczyć. Bo tak niewiele potrzeba, żeby okazać się człowiekiem w pełni kulturalnym, przewidującym, empatycznym i rozsądnym. Niestety – odpowiednich zwyczajów higieniczno-kulturowych w Polsce wciąż jeszcze nie wypracowano.

Człowieku!, jeśli już zachorowałeś, przeziębiłeś się, masz katar, kaszel, kichasz – pomyśl o innych osobach, znajdujących się w twoim otoczeniu. Zachowuj się tak, jak na myślącego człowieka przystało i oszczędź przenoszenia swoich wirusów czy bakterii, na innych. Chyba nie zależy ci na obdarowaniu niedyspozycją i złym samopoczuciem wszystkich, z którymi się stykasz? A z wieloma, czy chcesz, czy nie – jednak kontakt mieć musisz. Nikt nie żyje w próżni.

Wielce żenujący niedostatek w kulturze osobistej większości Polaków, to zupełny brak poszanowania zdrowia drugiego człowieka, często anonimowego, ale pojawiającego się tuż obok.  Powszechnym przykładem może być brak zwyczaju zasłaniania ust i nosa, w przypadku kataru, kaszlu czy kichania przez zainfekowane osoby. Funkcjonujemy przecież w pewnej przestrzeni społecznej, najczęściej w towarzystwie wielu innych ludzi. Bywamy (np. w sklepie, biurze, urzędzie, poczekalni), siadamy (w kinie, barze, na ławce), chodzimy (po parkach, ulicach), przemieszczamy się (miejskim i międzymiastowymi środkami transportu) – a będąc chorymi – wszędzie stwarzamy potencjalne zagrożenie.

wirusy h5n1 złote na ziel

Podstawowe zasady i najzwyklejsze ludzkie przykazania to:

  • Zasłoń dokładnie chusteczką higieniczna ( ligniną czy innym materiałem) usta podczas kaszlu i kichania. Te objawy bowiem świadczą o twojej infekcji. Wydalają się wówczas z ust kropelki z milionami wirusów lub innych drobnoustrojów chorobowych. Ze szczególną siłą wyzwalają się one podczas kichania, gdy prędkość powietrza dochodzi nawet do około 170 km/godz, a obszar rozprzestrzeniania się zarazków, może sięgać od 2 do nawet 15 metrów. Same (nagie) wirusy nie są w stanie przetrwać więcej niż kilka sekund poza naszym organizmem, ale w otoczce wystrzeliwanych kropelek śluzu (w czasie jednego tylko kichnięcia jest ich ok. 100 tys.) – potrafią żyć i czynić innym szkody, nawet do 15 minut. Osoba znajdująca się w pobliżu kichającego czy kaszlącego, w sposób wziewny jest bezpośrednio narażona na ów wielce niezdrowy aerozol, który w blisko 100 % spowoduje zakażenie. Najczęściej dochodzi do tego poprzez kontakt zdrowej osoby z mikrobami, które dostaną się do jej jamy ustnej, nosa czy śluzówki gałek ocznych.
  • Kontakt z wydzieliną z nosa osoby zainfekowanej daje 90 % ryzyko zakażenia, dlatego tuż po u życiu chusteczki higienicznej wyrzuć ją do kosza (najlepiej zamykanego). Po wytarciu, opróżnieniu nosa, każdorazowo umyj ręce, a brudnymi rękoma nie dotykaj żadnych przedmiotów, bo roznosisz zarazki. Chodzi tu zwłaszcza o uchwyty, poręcze, klamki, klawiaturę komputera, telefonu, piloty itp. Jeśli ktoś dotknie tych powierzchni, a następnie np. swojej twarzy – może łatwo ulec zarażeniu, poprze oczy, usta czy nos.
  • Jeśli jesteś zainfekowany unikaj bezpośrednich kontaktów, nie witaj się z innymi uściskami, pocałunkami, a nawet podaniem dłoni.
  • Jeśli kichasz lub kaszlesz, a osłaniasz się samą dłonią – niewiele to daje. Pamiętaj, że na dłoniach, ubraniu i w okolicach własnej osoby roznosisz kropelki z milionami wirusów czy innych mikrobów. Dłonie trzeba oczywiście umyć jak najprędzej i najdokładniej. Gdy nie zdążyłeś się inaczej przygotować – kichaj lub kaszlaj w zgięcie rękawa.  W amerykańskich szkołach zwraca się na te sytuacje znacznie większą uwagę, niż u nas. Tam dzieci w każdej z placówek przedszkolnych czy szkolnych, nieustannie uczy się, by przy braku innych możliwości, kichały np. w rękaw. Potem od razu odsyła się je, by wymyły ręce, podobnie zresztą, jak po każdym wytarciu nosa.
  • Pamiętajmy, że poprzez kichanie i kaszel przenosi się nie tylko katar, przeziębienie czy grypa, ale także wiele innych, poważniejszych chorób w tym np. gruźlica,  zapalenie opon mózgowych.
  • Możemy niestety także nabyć chorobę poprzez dotykanie powierzchni powszechnie narażonych na kontakt z wieloma osobami np. w komunikacji miejskiej, w sklepach, urzędach itd. Powinniśmy liczyć się z ewentualnością zarażenia się w ten sposób np. ospą wietrzną, krztuścem, różyczką czy polio. W przestrzeniach publicznych obecne mogą być bakterie meningokoków czy pneumokoki. Zdarzają się także zakażenia żółtaczką typu A, salmonellą czy noro- i rotawirusami. Należy więc jak najczęściej myć ręce i unikać zbliżania nieodkażonych rąk do twarzy

 

  •                                      .krople wody szyba, zach. słonca

Ogromnie ważne wydaje się docenienie powszechnego obowiązku przestrzegania niezbędnych zasad higieny i okazywanie szacunku dla zdrowia innych. Pamiętać przecież musimy, że wokół nas jest sporo osób z ograniczoną odpornością, np. po przebytych ciężkich operacjach, wyniszczających chorobach czy też radio- lub chemioterapiach. Są także choroby objawiające się między innymi permanentnie obniżoną odpornością organizmu. Tacy mniej odporni ludzie, także mają prawo do możliwie komfortowego funkcjonowania wśród nas.
Takt, higiena i kultura osobista jest tu więc absolutnie nieodzowna. Trzeba te wartości od najmłodszych już lat wpajać, kształtować i pielęgnować. A w naszym codziennym życiu kulturalnych i higienicznych zachowań – powinniśmy od wszystkich bezwzględnie wymagać.

 

Subskrybuj, by raz w tygodniu otrzymywać nowości i zbiór najciekawszych artykułów