Ostatnia szychta

PatrycjaZurek

PatrycjaZurek
Punkty: 65
22.10.2014 PatrycjaZurek

Szóstego października miał miejsce wybuch na kopalni Mysłowice – Wesoła. Do tragedii doszło 665 metrów pod ziemią, na dzień dzisiejszy nie żyje pięciu poparzonych górników. Mężczyzn, którzy byli w sile wieku, mieli żony i dzieci. Dzień dwudziesty drugi października został ogłoszony dniem żałoby w mieście Mysłowice.
Nie wszyscy tego feralnego dnia chcieli schodzić do kopalni. Na ścianie już od jakiegoś czasu coś się działo, stężenie metanu było wysokie. Pojawiły się głosy górników, tych, co przeżyli oraz tych, którzy pracowali na tej ścianie, że zagrożenie było wysokie. Wielu z tych mężczyzn chce pozostać anonimowymi ze względu na obawę straty pracy.
Okoliczności tragedii bada prokuratura oraz Wyższy Urząd Górniczy. Trwają przesłuchania osób, które tamtego dnia pracowały na kopalni. Sprawa jest poważna, jednak należy postawić ważne pytanie: czy znów nie zostanie zamieciona pod dywan?

Szkic KWK Wesola

Śląsk od zawsze traktowany był po macoszemu. W Warszawie nikogo nie interesują kopalnie i problemy górników. Mimo że „Polska węglem stoi” nie potrafimy jako państwo tego wykorzystać. Wolimy sprowadzać węgiel z Chin, ponieważ jest tańszy. Dlaczego nikt nie potrafi tak zrewolucjonizować polskiego górnictwa, by przynosiło zyski i stało się jednym z najbardziej dochodowych biznesów w tym kraju? Dlaczego politycy unikają odpowiedzialności za to, co dzieje się na kopalniach, a sprawy podobne do tej zostają szybko zapomniane?
Oczywiście nie obyło się bez zwolnienia dyrektora kopalni Mysłowice Wesoła oraz osób, które są odpowiedzialne za ten wypadek. Jednak czy to wystarczy, by zapobiec takim katastrofom w przyszłości? Czy Ci ludzie, odpowiedzialni za śmierć już pięciu osób, nie znajdą pracy w holdingu, na innym stanowisku, gdy cała sprawa przycichnie? To nie jest kara adekwatna do tego, co się stało. Szczególnie, że władze mysłowickiej kopalni miały świadomość ogromnego zagrożenia wybuchem metanu w tamtym miejscu. Jak podaje serwis informacyjny raporty o tym, co się działo pod ziemią, nie zgadzają się z tym, co mówi katowicki Holding Węglowy.
Dojść prawdy w tej sprawie będzie bardzo trudno. Osoby piastujące ważne stanowiska w Holdingu i kopalni będą się kryć nawzajem, żeby uniknąć odpowiedzialności. Cała nadzieja w górnikach, którzy mogą postawić się władzy i w końcu zrobić porządek z tym, co dzieje się na kopalniach. Jednak czy wystarczy im siły i determinacji do tego, by walczyć o godną i bezpieczną pracę? Jeżeli w ogóle może być mowa o bezpieczeństwie w jednym z najcięższych zawodów w Polsce. I czy „zwykli” górnicy mogą cokolwiek osiągnąć, a jeżeli tak to czy znajdzie się ktoś, kto ich poprowadzi?
Jedno jest pewne, ważne jest, aby ta sprawa nie została przesłonięta przez inne wydarzenia. Czas, by politycy pochylili głowy nad Śląskiem i dostrzegli jego potencjał. W pewnym momencie muszą nadejść zmiany, które doprowadzą do tego, że czarne złoto będzie największym skarbem Polski. Oby tylko nie trzeba było poświęcić więcej istnień ludzkich, by w końcu tak się stało.

Subskrybuj, by raz w tygodniu otrzymywać nowości i zbiór najciekawszych artykułów