Paweł Kukiz – po pierwsze muzyk

Bartek Piwowarczyk

Punkty: 265
05.07.2015 Bartek Piwowarczyk

Ja nie jestem politykiem. Ja jestem obywatelem – powiedział Paweł Kukiz ponad dwa lata temu w programie TVP „Młodzież kontra”. Odpowiadał na pytanie przedstawiciela młodzieżówki jednej z partii, który próbował dociec, czy wokalista jest jeszcze muzykiem, czy już politykiem. Dyskusja na ten temat toczy się od początku politycznego woJOWania Kukiza. Obserwując burzę, którą wzbudzają jego ostatnie działania pomyślałem, że dobrze byłoby przypomnieć, że jest on przede wszystkim muzykiem – wokalistą i autorem tekstów oraz (niekiedy) kompozytorem.

Paweł Piotr Kukiz urodził się 24 czerwca 1963 r. w Paczkowie na Opolszczyźnie, wychował się w Niemodlinie. Jak wielu Polaków z tamtych rejonów Polski, pochodzi z rodziny o tradycjach kresowych. Na tym zakończmy typowo encyklopedyczny biogram, aby bez zbędnych wstępów przejść do dorobku muzycznego – a ten jest nieprzeciętnie różnorodny.

SCENICZNE POCZĄTKI

Ślady działalności muzycznej Pawła Kukiza, które przebiły się do świadomości ogólnopolskiej, sięgają początków lat osiemdziesiątych. Pierwszy chyba materiał prezentujący śpiewającego, żywiołowego młodzieńca z Opolszczyzny pochodzi z archiwum WFDiF i dokumentuje koncerty w Jarocinie z roku 1982. Dziewiętnastoletni debiutant stał wtedy na czele efemerycznej, rockowej formacji CDN, z którą zadebiutował scenicznie rok wcześniej. Ze znikomych materiałów dźwiękowych krążących po Internecie wywnioskować można, że zespół grał tradycyjnego, gitarowego rock and rolla zakorzenionego w graniu bluesowym. Taka specyfika nie była przypadkowa. W tym samym zespole debiutował gitarzysta Leszek Cichoński, dziś uznany blues – rockowy pedagog i jeden z najlepszych gitarzystów w kraju, odpowiedzialny za coroczny Thanks Jimi Festival i bicie Gitarowego Rekordu Guinessa. Aby poczuć, od czego scenicznie zaczynał Paweł Kukiz (i z jakiej muzyki de facto się wywodzi) posłuchajmy utworu grupy CDN – „Wciąż bądź sobą”.

Ciężko uznać tę muzykę  za odkrywczą, niewątpliwie słychać w niej już początki szczerego, żywiołowego śpiewu, do którego niedługo Kukiz przyzwyczaił fanów.

Zespół CDN nie istniał zbyt długo. Zaraz po nim, wokalista będący bohaterem tego tekstu, powołał do życia kolejną kapelę – HAK. Pierwszy sukces zespołu to Złoty Kameleon zdobyty na festiwalu w Jarocinie w 1982 roku. Z tą kapelą wiąże się debiut Kukiza w Polskim Radiu. Największy przebój zespołu, „Ołowiane głowy” w 1983 roku całkiem nieźle radził sobie na Liście przebojów Trójki Marka Niedźwieckiego – w notowaniu nr 55 (z 7 maja tamtego roku) był na szesnastym miejscu, co w świetle ówczesnej konkurencji (trzy pierwsze miejsca zajęły odpowiednio: Maanam, Perfect i Lady Pank) było zadowalającym wynikiem. Muzyka Haka była bardziej eksperymentalna i mniej tradycyjna niż produkcje CDN, ewidentnie była też „na czasie” – dźwięki Haka stylistycznie mieściły się blisko wspomnianych wcześniej gwiazd polskiego rocka. Dojrzewał też nonkonformistyczny, liryczny przekaz Kukiza – wystarczy wsłuchać się we wspomniane już, „Ołowiane głowy”.

Co ciekawe, nagrane w latach 80’ piosenki Haka wydane zostały dopiero w 1994 roku, na płycie pt. „Mała dziewczynka”.

AYA RL

Zespół Hak około roku 1983 przekształcił się w grupę Aya RL. Wówczas Kukiz i Jarosław Lach (gitarzysta) spotkali na festiwalu w Jarocinie klawiszowca i kompozytora – pochodzącego z Rosji Igora Czerniawskiego. Muzyka tria w składzie Kukiz – Czerniawski – Lach zdaje się być pod dużym wpływem tzw. „zimnej fali”, jest dużo bardziej eksperymentalna, elektroniczna i ciekawsza niż stricte gitarowe granie wcześniejszych formacji. Wieloznaczne, zaangażowane społecznie i głębokie teksty utworzyły wokół zespołu intelektualną aurę, która wkrótce zaczęła przynosić kapeli coraz większą popularność w całym kraju. Grali naturalnie w Jarocinie (co udokumentowane jest w “Fali” Piotra Łazarkiewicza), a w 1985 r. zadebiutowali fonograficznie – debiutancki album (pozbawiony tytułu), potocznie zwany był Czerwoną płytą albo Ayą RL (czerwoną). Kukiz i spółka celowo nie umieścili na niej ówczesnego hitu kapeli – „Skóry”, która w poprzednim roku pięć razy meldowała się na pierwszym miejscu Listy Przebojów Trójki (w tym cztery razy pod rząd).

Na płycie znalazły się zamiast powyższego utworu zaangażowane, głębokie i przejmujące piosenki jak „Księżycowy Krok”, „Nasza ściana” czy „Ulice miasta”. Paweł Kukiz, poza tekstami i wokalem, był też współautorem muzyki kilku numerów, między innymi ”Wariantu ‘C’”.

Po wydaniu pierwszej płyty, zespół przeszedł przez kilka zawirowań, tak personalnych (do USA wyemigrował Jarosław Lach) jak artystycznych. Praca nad kolejnym albumem zakończona została dopiero w roku 1989. Na gitarze grał już wtedy Adam Romanowski, a materiał Niebieskiej płyty (po raz kolejny nie zatytułowanej oficjalnie) był bardziej różnorodny niż utwory z „jedynki”. Usłyszeć można m.in. funkujący beat i ciekawą, soulową melodię – wszystko to w utworze „Prinsie Serce”.

Mimo świadczącego o niewątpliwym rozwoju zestawie nowatorskich piosenek, druga płyta przyjęta została chłodno. W 1990 z zespołu odeszli Kukiz i Romanowski. Czerniawski kontynuował pracę pod szyldem Aya RL aż do końcówki lat dziewięćdziesiątych, nigdy jednak nie zbliżył się nawet do dawnych sukcesów.

PIERSI

To formacja, na czele której Paweł Kukiz zaistniał w polskiej popkulturze i świadomości zbiorowej. Założona została jeszcze w okresie działalności AYA RL (dokładnie w roku 1984). Trzon poza wokalistą stanowili Zbigniew Moździerski (bas), Rafał Jezierski (gitary) i Andrzej Olszewski (bębny). Debiutancka płyta zespołu, zatytułowana nazwą kapeli, wydana została w 1992 r. Już wtedy panowie z „Piersi” jednoznacznie zasygnalizowali kierunek muzyczny i sposób wyrażania myśli, który później przez wiele lat kultywowali. Mocne gitarowe granie łączyli z prześmiewczymi, ale nie głupimi tekstami pióra Kukiza. Przebojem z pierwszej płyty był obrazoburczy „ZCHN zbliża się”, który wyśmiewał przywary polskiego kleru.

Na albumie znalazły się też typowo czaderskie utwory, m.in. śmieszna, polska wersja przeboju Black Sabbath – „Jestem Ajron Men”.

Przez następne lata „Piersi” z Kukizem na czele lekko zmieniali skład (do kapeli dołączyli m.in. gitarzysta Wojciech Cieślak i śpiewający chórki Marek Kryjom) i nagrywali kolejne albumy, notując kolejne hity („Całuj mnie”, „O Hela”), skandale („Virus SLD”) i wulgarne zabawy konwencją („Rodzina słowem silna”). Działali przez lata, z powodzeniem koncertując i nagrywając płyty.

W 2013 roku, w związku z nieporozumieniami personalnymi, Paweł Kukiz odszedł z kapeli, by pod własnym nazwiskiem (i z większością „starego” składu „Piersi”) nagrać dwie świetne, choć już niewątpliwie zaangażowane politycznie płyty („Siła i Honor” i „Zakazane piosenki”). Zbigniew Moździerski i Marek Kryjom zaangażowali natomiast wokalistę Adama Asanova i od jakichś dwóch lat śpiewają tylko o tym, że „Będzie zabawa / będzie się działo” z przerwami na komunikat w stylu „0,7 zgłoś się”. Na szczęście Paweł Kukiz, mimo absorbującej działalności politycznej nie przestał nagrywać i grać prawdziwych, rockowych i szczerych koncertów.

INNE PROJEKTY

W międzyczasie Paweł Kukiz, poza opisanymi powyżej kapelami, udzielał i udziela się w produkcjach pobocznych. Brał udział w nagraniu dwóch płyt Yugopolis, nagrał niezapomnianą płytę w duecie z Janem Borysewiczem, nagrał jeden wielki hit z zespołem EMIGRANCI („Na falochronie”) oraz wziął udział w nagraniu albumu z piosenkami Kabaretu Starszych Panów (duet z Maciejem Maleńczukiem). Napisał też jedną piosenkę na płytę projektu TANGADO Artura Gadowskiego („Zakochaj się we mnie jeszcze raz”). Jednym z ostatnich jego osiągnięć artystycznych jest nagrany z Pihem utwór „Młodość”. Świetnie łączy on społeczne zatroskanie Kukiza, jego dojrzałość i wiarę w ideały.

Ostatnio Paweł Kukiz wspomina o nagraniach drugiej płyty z Janem Borysewiczem. Podpisał też nowy kontrakt płytowy i szykuje swój kolejny album. Jego historia muzyczna absolutnie się nie kończy. Pozostaje mieć nadzieję, że pośród innych obowiązków, których ilość niewątpliwie zwiększy się po jesiennych wyborach, będzie ciągle znajdował czas na muzykę, czyli rzecz, w której jest najlepszy i którą – bez wątpliwości – kocha najbardziej. Rzecz jasna obok rodziny. I Polski.

Subskrybuj, by raz w tygodniu otrzymywać nowości i zbiór najciekawszych artykułów