Przychodzi baba do lekarza a tu good morning

Justka

Justka
Punkty: 375
09.01.2015 Justka

Miało być tak pięknie.
Mniejsze kolejki, szybsze diagnozy, pacjent po totalnym przeglądzie technicznym z karteczką: zdrowy onkologicznie lub chory onkologicznie. W drugim przypadku szybciutko do specjalisty, który z uśmiechem i troską myk myk wycina to, co niedobre i słowa zbawienne: już jest Pan/Pani zdrowy/ zdrowa.

To był plan A

Plan A nie wypalił. Veto podnieśli lekarze: Bunt, wrzask, groźby, zamknięte gabinety, przyjmowanie na prywatę. Z drugiej strony Ministerstwo Zdrowia: lekarze są be, nie chcą leczyć, a przecież tyle im daliśmy.
Tylko pacjent siedzi jak na meczu tenisowym i patrzy to na jedną to na drugą stronę i obserwuje, na której stronie wyląduje piłeczka i kto się nim zajmie w jego chorobie.

Po pierwsze nie szkodzić odeszło do lamusa

Czas więc nadszedł na plan B, który zaproponowało Ministerstwo Zdrowia aby pomóc pacjentom
I można pisać i pisać właściwie, ale skupmy się na planie C
Leczenie na koszt NFZ za granicą (dyrektywa transgraniczna), którą dopuściła do zaistnienia nowalizacja ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.
Oznacza to, że do przychodni mogą zgłaszać się pacjenci, którzy chcą skorzystać z takiej możliwości.

Najpierw kilka przydatnych informacji. Aby pacjent mógł leczyć się za granicą, musi spełnić 3 warunki:
1. posiadać ubezpieczenie
2. świadczenie, którym ma się poddać pacjent jest świadczeniem gwarantowanym w Polsce
3. świadczenie, którym ma się poddać pacjent nie może należeć do grupy, która jest wyłączona spod działania nowych przepisów. Takimi świadczeniami nie mogą być:
• szczepienia obowiązkowe,
• opieka długoterminowa, jeżeli jej celem jest wspieranie osób potrzebujących pomocy w zakresie wykonywania rutynowych czynności życia codziennego,
• przydział i dostęp do narządów do przeszczepów.

Zgłasza się pacjent i …

Należy sprawdzić, czy istnieje zgoda NFZ na świadczenia, których potrzebuje pacjent. Takie świadczenia są wskazane w Rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 4 listopada 2014 r. w sprawie wykazu świadczeń opieki zdrowotnej wymagających uprzedniej zgody dyrektora oddziału wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia. W przypadku, gdy potrzebna jest zgoda NFZ, należy wypełnić odpowiedni wniosek.

Należą do nich:
1) świadczenia opieki zdrowotnej wymagające pozostania w szpitalu co najmniej do dnia następnego, bez względu na rodzaj udzielanych świadczeń,
2) leczenie w programach lekowych,
3) terapia izotopowa,
4) teleradioterapia stereotaktyczna,
5) teleradioterapia hadronowa wiązką protonów,
6) terapia hiperbaryczna,
7) wszczepienie pompy baklofenowej w leczeniu spastyczności opornej na leczenie farmakologiczne,
8) badania genetyczne,
9) pozytonowa tomografia emisyjna,
10) badania medycyny nuklearnej,
11) tomografia komputerowa,
12) rezonans magnetyczny.

Jeżeli świadczenie nie wymaga zgody, pacjent potrzebuje tylko skierowania. Jeżeli zgoda NFZ jest wymagana, musisz wypełnić część wniosku o udzielenie zgody na leczenie za granicą.

Wniosek o zgodę na leczenie za granicą

Wzór wniosku znajduje się w rozporządzeniu Ministerstwa Zdrowia z dnia 14 listopada 2014 w sprawie wydawania zgody na uzyskanie świadczeń opieki zdrowotnej poza granicami kraju oraz pokrycie kosztów transportu. Ma być on wypełniony przez lekarza specjalizacji II stopnia lub o tytule specjalisty (część III A,B i C), a także przez pacjenta i pracowników NFZ.

Skierowanie

W przypadku leczenia które nie wymaga zgody NFZ, dla pacjenta wystarczające jest zwykłe skierowanie.
Czy plan C “wypali”, to pokaże życie. Właśnie, oby życie a nie śmierć pacjenta, który nie otrzyma np. zgody NFZ uznającego, że pacjent jest zdrowy i jeśli na coś niedomaga, to wystarczy mu “Służba Zdrowia” rodzima..
I na koniec taka rada: Starajmy się nie zachorować, bo nie mamy zdrowia na “Służbę Zdrowia”

Subskrybuj, by raz w tygodniu otrzymywać nowości i zbiór najciekawszych artykułów