Publiczny szacunek

PatrycjaZurek

PatrycjaZurek
Punkty: 60
16.10.2014 PatrycjaZurek

W zeszły czwartek odbył się pogrzeb Anny Przybylskiej, która zmarła w niedzielę na raka trzustki, po niespełna dwuletniej walce o zdrowie. Każdy znał pogodną, uśmiechniętą i piękną aktorkę, która umierając bardzo młodo (36lat) zostawiła męża i osierociła trójkę dzieci. Rodzina przed pochówkiem wystosowała prośbę, by uszanować intymność tej chwili. Tylko telewizja publiczna była na tyle w porządku, by zrozumieć, że nie był to kaprys, a życzenie pogrążonych w rozpaczy bliskich. I za to Wiadomością należy się szacunek.

Oczywiście pojawią się głosy, że Anna była postacią medialną, ale nawet osoba publiczna ma prawo do pewnej dozy intymności. Szczególnie podczas pogrzebu, który jest przecież jedną z najbardziej bolesnych chwil w życiu każdego człowieka, który chowa bliską osobę. I nie ważne, kim była ta osoba, rodzina zmarłej to osoby spoza sfery publicznej i należy im się szacunek.

Powinniśmy postawić się choć przez chwilę na miejscu bliskich zmarłej. W takiej sytuacji chcielibyśmy, by kamery zaglądały nam w oczy, a reporterzy podsuwali pod nos mikrofony z pytaniem: jak się Pani/Pan czuje? To oczywiście przesada, ale w takim momencie, kiedy emocje są na wierzchu, kiedy nie potrafiły poradzić sobie z bólem i próbujemy przeżyć żałobę na własny sposób, każdy przejaw chorej ciekawości by nas drażnił. Przecież jedna ze stacji prowadziła relację “na żywo” z przebiegu ceremonii! Telewizja zdaje sobie sprawę, że ludzie lubią „mięso”. Im bardziej krwawy news, tym lepiej. Pokazanie choćby skrawka trumny, mignięcie skurczonej bólem twarzy męża, matki, dzieci…! To musi być coś. Ludzie rzucą się do telewizorów i będą chłonąc te obrazy, a to przecież przekłada się na oglądalność. Ale przecież są także widzowie inteligentni, którzy w uszanowaniu prośby rodzinny Anny przełączą kanał. I którzy, podobnie jak ja, będą dumni z telewizji publicznej, że jako jedyna nie zachowała się jak sęp. Wzmianka o pogrzebie pojawiła się w czwartkowym wydaniu Wiadomości, zrobiono materiał o ciepłej kobiecie, która odeszła przedwcześnie. Wiadomości nie straciły widzów, a zyskały szacunek. Nie tylko mój.

Subskrybuj, by raz w tygodniu otrzymywać nowości i zbiór najciekawszych artykułów