Samotny Ivo Andrić

Orianna

Orianna
Punkty: 57
07.03.2016 Orianna

Urodził się 9 października 1892 roku w bośniackim mieście Travnik należącym wówczas do Austro-Węgier. Od 1907 roku był uczniem sarajewskiego gimnazjum i członkiem tajnej organizacji Młoda Bośnia dążącej do wyzwolenia i zjednoczenia Słowian Południowych. Studiował w Zagrzebiu (od 1912 r.) następnie w Wiedniu i w końcu od 1914 roku na Uniwersytecie Jagiellońskim. W 1924 roku uzyskał tytuł doktorski dzięki pracy „Rozwój życia duchowego Bośni w czasach panowania tureckiego”. Po tym, jak w 1914 roku doszło do zamachu w Sarajewie najpierw na trzy lata trafia do więzienia, a potem zostaje wcielony do armii. Ze względu na zły stan zdrowia odchodzi z armii i okres powstania Królestwa Serbów, Chorwatów i Słoweńców (1918 r.) spędza w szpitalu nieustannie tworząc i zdobywając nagrody.

Zadebiutował swoimi wierszami w prasie w 1911 roku, zajmował się również prozą poetycką, od młodości interesował się publicystyką i tworzył eseje, ale sławę uzyskał dzięki prozie narracyjnej. W 1926 roku uzyskał tytuł członka Serbskiej Akademii Nauk, w tym czasie pełnił również rozmaite funkcje dyplomatyczne. W chwili wybuchu II wojny światowej był ambasadorem w Berlinie, po powrocie do kraju odrzucał propozycje współpracy z władzami kolaboranckimi. Powstały wtedy jego najlepsze powieści „Konsulowie ich cesarskich mości”, „Panna”, „Most na Drinie” czy tom esejów „Rozmowy z Goyą”. Po wojnie dwukrotnie jeszcze odwiedził Polskę, w 1948 roku i 1964 roku, kiedy to otrzymał tytuł doktora honoris causa UJ. W 1961 roku został laureatem Nagrody Nobla w dziedzinie literatury za całokształt twórczości. Zmarł 13 marca 1975 roku w Belgradzie.

Pomimo tego, że Ivo Andrić urodził się w chorwackiej, chrześcijańskiej rodzinie w Bośni a sam deklarował, że jest pisarzem Serbskim żadne z tych państw nie przyznaje się do niego. Chorwaccy nacjonaliści uważają go za zdrajcę nie mogąc mu wybaczyć tego, że tworzył w języku serbskim, Serbskim nacjonalistom przeszkadza jego katolickie, chorwackie pochodzenie. W jego rodzinnym bośniackim mieście się o nim nie wspomina a wręcz się go wypiera. Jeszcze gorsze zdanie mają o nim muzułmańscy radykaliści. Intelektualiści muzułmańscy oskarżają Andrića, że ukazał bośniackich muzułmanów jako „gwałtowników, bandytów, pijaków, okrutnych morderców nabijających na pal, osobników perswazyjnych i szkaradnych”, jak również, że popierał ludobójstwo dokonane na narodzie muzułmańskich. Pomimo minięcia tylu lat od śmierci pisarza wciąż krąży opinia, że miejsce Andrića jest w Hadze, czyli że należy go pośmiertnie osądzić przed Trybunałem do spraw Zbrodni Wojennych w b. Jugosławii.

Jego utwory charakteryzuje ukazywanie rodzinnej Bośni jako pogranicza kultur, religii i ideologii, mistrzowsko opisywał zawiłe realia historyczne, napięcia i dialog, jaki zachodził pomiędzy Zachodem a Orientem. Są piękne, mistrzowskie pod względem stylu, bogate pod względem treści. Niezwykłe.

Ivo Andrića nazywa się pisarzem samotnym i trudno się z tym nie zgodzić. Choć był pisarzem wybitnym i docenianym na świecie zasmuca fakt, że w rodzinnych stronach wszyscy starają się jak najbardziej odseparować od jego nazwiska. Całą uwagę pochłonęli tureccy twórcy, bez sentymentów zajęli miejsce ikony literatury Jugosłowiańskiej. Pod koniec życia Andrić żył w lęku przed tym, co będzie się o nim mówić po jego śmierci skoro już za życia padały na jego temat tak niepochlebne opinie z ust rodaków. Nie był to zresztą lęk bezpodstawny, do dziś jest pisarzem docenianym i uwielbianym na świecie lecz nie tam gdzie najbardziej mu zależało.

Osobiście mam nadzieję, że w końcu w krajach byłej Jugosławii doceni się jego twórczość a sam pisarz nareszcie zazna spokoju po śmierci.

Subskrybuj, by raz w tygodniu otrzymywać nowości i zbiór najciekawszych artykułów