Udało się pomóc Zuzi. Bo w kupie jest moc.

Magdaf

Punkty: 64
25.05.2015 Magdaf

Udało się. Mała Zuzia, która od urodzenia cierpi niewyobrażalny ból, będzie miała wreszcie szansę poznać normalne, zwyczajne życie.
Udało się zebrać 6 mln. zł. na leczenie w Stanach Zjednoczonych. Udało się to zrobić w ciągu niecałych dwóch miesięcy. Pomogło prawie 80 tyś. ludzi.
To cudowne zdarzenie, dające nadzieję i pokazujące, że w kupie siła i jednocześnie, że wciąż jesteśmy trochę dobrzy, pomimo wszystko.
Zuzia jest śliczna, ale wygląda brzydko. Być może gdzieś przypadkiem widziałeś ją w telewizji lub Internecie. Mała, siedmioletnia dziewczynka oklejona bandażami, z widocznymi, brzydkimi ranami na całym ciele, na twarzy, nosku, szyi, uszach…Trudno na nią patrzeć, choć, co dziwne, wciąż jest uśmiechnięta, a w oczkach ma takie cudne iskierki.

Mała Zuzia miała pecha, bo urodziła się z wadą genetyczną, jej organizm nie produkuje kolagenu. Ma zrośnięty przełyk i z tego powodu musi być karmiona przez sondę, nie wie jak smakuje czekolada, jabłko, rosół mamusi. Jej skóra jest tak delikatna, że przy najlżejszym dotknięciu powstają na niej bolesne rany, które długo nie chcą się goić. Cała jest pokryta ranami.
Rodzice codziennie, po kilka razy zmieniają opatrunki. Boli. Boli, kiedy trzeba się ubrać, kiedy trzeba się rozebrać, kiedy się siedzi, kiedy się chodzi, kiedy się śpi. Boli zawsze.

W Stanach lekarze odkryli sposób na to, jak pomóc takim dzieciom jak Zuzia, przeprowadzili już z powodzeniem kilka operacji. Trzeba wykonać przeszczep szpiku i komórek macierzystych, żeby organizm chorego zaczął działać prawidłowo.
Koszt takiego leczenia to 1,5 mln. dolarów czyli mniej więcej 6 mln. złotych.
I właśnie udało się te pieniądze zebrać, a Zuzia na to: “Dziękuję Wam bardzo za pieniążki, bo bardzo, bardzo chciałabym być zdrowa i chciałabym pojechać tak daleko do Aremyki  i będę tam sobie leczyć się i na 100% będę zdrowa!

Udało się. Ludzie pomogli. A mogli przecież powiedzieć: to nie moja rola, nie moje zadanie, to Państwo powinno pomagać takim ludziom.
Powinno, ale nie pomaga. Jak działa i jak pomaga nasze Państwo, jak zdaje przed nami każdego dnia egzamin, każdy widzi.
Dlatego jedyną nadzieją ludzi, którzy znajdą się w potrzebie, jesteśmy my, ich rodacy. Ludzie tacy, jak oni, tak samo niezamożni, tak samo borykający się z mnóstwem problemów każdego dnia.
Ludzie, którzy mają dobre serca i nie odwracają głowy od człowieka w potrzebie. Ludzie, którzy wciąż mimo wszystko wierzą, że dobro popłaca.

Można było zapytać: dlaczego właśnie jej mam pomóc? Przecież jest tyle dzieci w potrzebie i każde cierpi. Dlaczego akurat ona?
A dlaczego nie? Może jej historia jest najbardziej poruszająca? Może uważasz, że ona cierp najbardziej, może jest inny powód?
A może zamiast zadawać niepotrzebne pytania, lepiej po prostu wpłacić kilka złotych, albo pójść zbierać pieniądze do puszki?
Ludzie, którzy włączyli się w akcję pomocy Zuzi, udowodnili, że zadawanie takich pytań nie ma najmniejszego sensu. Sens ma działanie.

Udowodnili też, że w kupie siła. W pojedynkę nie zdziałaliby nic, razem zebrali 6 mln. A można by pomyśleć sobie: ee tam, co ja mogę dać złotówkę, 2 złote? Co to jest w takim morzu potrzeb?
I oto, okazuje się, że liczy się każda złotówka. Wystarczy wykonać proste działanie. Jeśli 80 tyś ludzi zebrało 6 mln. zł., to oznacza, że każdy z tych ludzi wpłacił na konto Zuzi 75 zł.
Czy to duża kwota? Dla jednych tak, dla innych nie, ale przecież nie każdy wpłacił 75 zł. Byli tacy, którzy wpłacili dużo więcej, byli tacy, którzy wpłacili 10 zł, 5, 2, 1 . I każda ta złotówka by la na wagę złota.
Dzięki Twojej złotówce ktoś może wyzdrowieć, dzięki Twojej złotówce ktoś może kupić protezę, wyjechać na wakacje, dostać wymarzoną zabawkę.

Akcja pomocy Zuzi pokazuje, ze nie warto sobie czasem zadawać, nawet oczywistych, ale w sumie nikomu niepotrzebnych pytań. Pokazała, że warto pomagać, pokazała, że razem można góry przenosić.

Subskrybuj, by raz w tygodniu otrzymywać nowości i zbiór najciekawszych artykułów