Wirtualne życie Hitlera

Michał Solanin

Michał Solanin
Punkty: 132
16.01.2015 Michał Solanin

Komentuje wszystko: wybór Obamy na prezydenta USA, przegraną Niemiec w meczu z Polską, fakturę od operatora sieci komórkowej, a nawet obowiązkową maturę z matematyki. Jeździ wozem pancernym po Berlinie szukając ostrego melanżu i dobrego electro. Niemal siedemdziesiąt lat po swojej śmierci Adolf Hitler powrócił, a wszystko za sprawą filmu “Der Untergang” (Upadek) z 2004 roku. Ironizując można stwierdzić, że stał się najbardziej aktywnym niemieckim komentatorem życia społecznego. W oryginalnej wersji, grany przez Bruno Ganza Hitler podczas odprawy wyładowuje swoją złość na obecnych w pokoju oficerach, którzy przedstawiają mu dramatyczną sytuację otoczonego Berlina. To właśnie ta scena została sparodiowana już setki razy po angielsku, hiszpańsku, japońsku, chińsku oraz rzecz jasna po polsku.

Symulator lotów, czyli hajlujące simy i podsimy po hiszpańsku

Swoje nowe życie wódz III Rzeszy zaczął w 2006, dwa lata po premierze “Upadku”. Wtedy pojawiło się pierwsze wideo z przeróbką, zatytułowane “Sim Heil: Der Untersim”  . Napisy były w języku hiszpańskim, zaś twórcą pierwszego filmiku był użytkownik serwisu Youtube o nicku DReaperF4. Fuhrer był niezadowolony z faktu że w popularnej grze Microsoft Flight Simulator X nie ma nowych modeli maszyn, ani żadnych innych udoskonaleń w stosunku do poprzedniej wersji. Zapewne sam twórca nie zdawał sobie sprawy, że zapoczątkował nowy trend, który znajdzie tysiące naśladowców na całym świecie.

YouTube Preview Image

Hitler odkrywa czyli światowy boom

Viral bardzo szybko zaczął żyć własnym życiem. W sieci zaczęło pojawiać się coraz więcej przeróbek sceny w bunkrze. Filmy doczekały się nawet zbiorowej nazwy: “Hitler finds out” lub “Hitler reacts to”. W 2008 magazyn New York Times opisał na swoich łamach fenomen przerabianych scen “Upadku”. Za co obrywają od swojego wodza nazistowscy generałowie? Lista rzeczy które wyprowadzają Hitlera z równowagi jest nieskończona, podobnie jak wyobraźnia twórców. Fuhrer beszta swoich podwładnych bo dowiedział się na przykład o tym, że nie dostał się do Hogwarthu, Tool wydaje nową płytę, a Chuck Norris przyjeżdża do Berlina. Jego złość powodują m.in. trailery Hobbita czy Gwiezdnych Wojen.

Sam reżyser “Upadku”, Olivier Hirschbiegel przyznał w wywiadzie dla New York Magazine, że obejrzał ok 145 przeróbek swojej sceny. Niektóre z nich były naprawdę dobre – mówił reporterom. Musiałem wyłączyć dźwięk kiedy je oglądałem, ale przy niektórych uśmiałem się do łez. Śmiałem się ze sceny którą sam nakręciłem, nie ma chyba lepszej pochwały od reżysera.

Szukając electro czyli Hitler po polsku

Nie wszyscy jednak podzielali zdanie Hirschbiegela. Po interwencji producenta parodie zniknęły z internetu w 2010 roku, by wkrótce wrócić ze zdwojoną siłą. Wydaje się, że trend jest nie do zatrzymania, tym bardziej że według wielu medioznawców parodie nie naruszają praw autorskich.

Komicznych przeróbek nie zabrakło również w Polsce. Na polskim Youtube najpopularniejsza jest ta, w której Hitler szuka dobrej imprezy electro. Oprócz tego wścieka się na podniesienie wieku emerytalnego, ACTA, OFE czy na obecność Korwin-Mikke w europarlamencie.

Grający rolę Hitlera Bruno Ganz powiedział w wywiadzie: biorę udział t tym przedstawieniu więc nie jest mi łatwo to zaakceptować, szczególnie jeśli te parodie kogoś krzywdzą. Jestem jednocześnie pełen uznania dla kreatywności tych dzieciaków, które to wszystko wymyślają.

Z jednej strony parodie “Upadku” mają zdecydowanych przeciwników, którzy twierdzą że w ten sposób oswajamy zło. Parząc na przeróbki nie widzimy architekta Holocaustu i demonicznego wodza III Rzeszy. Widzimy sfrustrowanego dziadka, który jest bardziej śmieszny niż straszny. Z drugiej strony są ludzie, którzy twierdzą że już najwyższy czas odesłać w niebyt upiory z przeszłości, a ośmieszenie ich jest jednym ze sposobów.

Subskrybuj, by raz w tygodniu otrzymywać nowości i zbiór najciekawszych artykułów