WOŚP – grała, gra i będzie grać!

PatrycjaZurek

PatrycjaZurek
Punkty: 59
12.01.2015 PatrycjaZurek

Dlaczego? Odpowiedź na to pytanie jest prosta: bo jest to potrzebne! Wszyscy hejterzy, szukający dziury w całym, nie zdają sobie chyba sprawy z tego, że sprzęt zakupiony przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy niejednemu uratował życie. Podejrzewam, że każdy z nas zetknął się z nim w tej czy innej sytuacji. Może na sali porodowej, podczas badania KTG, może na oddziale wcześniaków, gdzie na inkubatorze przyklejona była nalepka WOŚP, może na oddziale onkologicznym, gdy obserwowaliśmy, jak sprzęt zakupiony przez Owsiaka ratuje komuś bliskiemu życie… Możliwości jest wiele.

Nagonka na Owsiaka trwa, a ludzie pomijają w tej dyskusji ważne kwestie – być może kluczowe. Nigdzie na świecie nikt nie zorganizował akcji na taką skalę. I trwającą rok rocznie od tylu lat! Jesteśmy wzorem dla ludzi z całego świata, potrafimy zebrać się tego jednego dnia, pomagać – choćby symbolicznie i czuć magię tego przedsięwzięcia. Entuzjazm, mimo coraz większej liczby głosów sceptycznych nie maleje – a może, wbrew wszystkiemu – nawet rośnie. Jurek Owsiak wykonuje kawał dobrej roboty. Jeżeli kogoś boli, że bierze cokolwiek z tego dla siebie (ale czy jest tak naprawdę? Czy jest to poparte twardymi dowodami, czy tylko spekulacjami zazdrośników?), to czy jest to coś aż tak złego przy ogromie dobra, które daje chorym?

Powiedzmy sobie szczerze, szpitale – oddziały dziecięce, porodówki, oddziały onkologiczne, geriatryczne – wszystkie powinny zostać zaopatrzone w sprzęt przez państwo. To rząd powinien się wstydzić, że posłowie biorą ogromne diety za pracę, która niewiele zwykłym szarym ludziom pomaga. W początku roku mieliśmy sytuację, że lekarze i rząd awanturowali się między sobą, gdzieś mając pacjentów. I to jest przykład sytuacji, w której społeczeństwo powinno podnieść głos. Hejtem nie w Owsiaka, ale w ludzi, którzy nie potrafią zrobić porządku ze służbą zdrowia. Którzy pobierają ogromne ilości pieniędzy, a nie robią nic, by w Polsce żyło się i chorowało (sic!) lepiej. Pojawiają się głosy, że co z tego, że sprzęt jest, skoro trzeba czekać w kolejce, by z niego skorzystać. Czasami nawet kilka miesięcy, a przecież niektórzy chorzy nie mają tyle czasu. Czy to wilka WOŚP? Owsiaka? Nie, to wina źle działającego systemu, z którym żadna partia, żaden rząd nie chcą się zmierzyć, gdyż jest to zbyt pracochłonne, wymagające zbyt wielkiego wysiłku.

Czy nie powinni wstydzić się Ci, którzy wyśmiewają ideę Wielkiej Orkiestry i chcą zrównać ją z ziemią? Czy nie warto czasami zastanowić się, a nie pleść co ślina na język przyniesie? Cokolwiek Owsiak z tego ma (niechby i miliony) to nikt nie ma prawa podważać tego, co dobrego zrobił. Przyznajmy, że dobrze się mówi, siedząc w ciepełku przed komputerem, czytając opinie, komentarze, oszczerstwa, nie musząc ruszyć się z miejsca, by dojść prawdy.

Jeżeli tak dobrze Wam się obraża Orkiestrę, albo samego Owsiaka to proszę ruszyć się z kanap, wziąć się do roboty, ruszyć z pomocą potrzebującym. Co? Nie widać chętnych? Wcale mnie to nie dziwi, bo to ciężka praca, za którą także należy się wynagrodzenie!

I niech ludzie mówią i piszą, co chcą, jednak mam nadzieję, że Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy wytrwa i według hasła, które ją promuje będzie „grała do końca świata i o jeden dzień dłużej”. Na pohybel…!

Subskrybuj, by raz w tygodniu otrzymywać nowości i zbiór najciekawszych artykułów