Wybierz najlepszy skandynawski kryminał

Rafał Chojnacki

Rafał Chojnacki
Punkty: 601
04.01.2015 Rafał Chojnacki

Skandynawska literatura kryminalna to jeden z największych fenomenów wydawniczych ostatnich lat. Chociaż niewiele książek jest w stanie zagrozić pozycji, jaką w tym czasie osiągnęła trylogia “Millennium” autorstwa szwedzkiego pisarza Stiega Larssona, to jednak liczba wydawanych powieści robi wrażenie. Wprawdzie tłumaczeń z języka angielskiego jest oczywiście o wiele więcej, ale jeżeli porównamy liczbę użytkowników angielskiego, z tymi, którzy znają języki skandynawskie, to dysproporcja będzie ogromna. Dlatego właśnie zalew skandynawskiej literatury kryminalnej robi aż tak duże wrażenie. Na dodatek wiele z tych powieści, to naprawdę oryginalne, intrygujące fabuły, które nie próbują niczego udawać czy naśladować. Więcej! To skandynawscy autorzy są teraz podrabiani i do nich przyrównuje się między innymi polskich pisarzy.

Mówiąc o skandynawskich kryminałach domyślnie wrzucamy do tego samego worka również pisarzy z krajów nordyckich, czyli z Islandii i Finlandii, którzy Skandynawami nie są, jednak akurat z tych rynków wydawniczych nie ukazało się w Polsce zbyt wiele tytułów. Wśród kryminalnej literatury Północy dominują zdecydowanie Szwedzi, którzy każdego roku wydają w swoim kraju ponad sto nowych powieści kryminalnych, pisanych w tym języku. Jeżeli weźmiemy pod uwagę, że prawie połowa tych powieści trafia potem na zagraniczne rynki, w formie tłumaczeń, jest to liczba imponująca.
Warto również przyjrzeć się statystykom w Polsce. Na nasz język przełożono w 2014 roku 62 książki, co biorąc pod uwagę poprzednie lata, jest całkiem dobrym wynikiem. Spośród wszystkich krajów, które znajdują się w obszarze naszych zainteresowań, najwięcej wydano powieści pochodzących ze Szwecji. Jest ich aż 40. Trzeba przyznać, że to imponująca liczba, przed boomem na skandynawskie kryminały wydawano zazwyczaj ledwie kilka szwedzkich książek rocznie, tymczasem tu mówimy o jednym tylko gatunku prozy. Jak widać do podziału pomiędzy pozostałych pisarzy zostało dość niewiele.

Najmniej, bo jedynie 2 książki pochodzą z położonej na peryferiach współczesnego świata Islandii. Są to jednak powieści równie mocne, jak te pisane na Półwyspie.

Niektórzy autorzy wydają u nas nawet po kilka książek rocznie, rekordzista w tej kategorii ponownie są szwedzcy pisarze Arne Dahl i Erik Axl Sund (pod tym pseudonimem kryje się dwójka autorów: Jerker Eriksson i Håkan Axlander Sunquist), którzy w 2014 roku wydali w Polsce po aż trzy powieści.
Portal „Deckare.Pl Skandynawskie Kryminały” (słówko „deckare” to po szwedzku „detektyw”, ale również „powieść kryminalna”), o którym wspominałem już kiedyś na łamach RePortalu, zaprosił właśnie wszystkich czytelników, do pierwszego w Polsce internetowego głosowania na najlepszy skandynawski kryminał 2014 roku. Swoje głosy można oddawać w terminie do 20 stycznie 2015 roku. Można zaznaczyć nieograniczona liczbę pozycji (spośród wszystkich 62 wydanych w Polsce), ale z każdego komputera oddaje się jedynie jeden głos. Dlatego warto sobie dokładnie wszystko przemyśleć, zanim się zagłosuje. Później nie będzie już możliwości skorygowania swojej decyzji.
Ankieta, w której można zdecydować o tym komu zostanie przyznany tytuł Najlepszej Skandynawskiej Powieści Kryminalnej roku 2014 w Polsce znajduje się pod tym adresem, w serwisie Interankiety.pl
Oczywiście wyniki konkursu i dokładne jego podsumowanie, opublikuję również na stronach „Reportalu”. Zapraszam zatem do zabawy w wyłonienie prawdziwego króla skandynawskiego kryminału. Oczywiście o przyznaniu nagrody zostaną poinformowani również polscy wydawcy tej książki oraz – o ile istnieje taka możliwość – jej autor. Glosujący mogą więc mieć tę satysfakcję, że ich wysiłek będzie nagrodzony faktem, iż pisarz, którego powieść uznają za najlepszą, dowie się o tym. Kto wie, być może będzie to motywacja do podróży do Polski.

Subskrybuj, by raz w tygodniu otrzymywać nowości i zbiór najciekawszych artykułów