„Z taboru byłam, teraz znikąd jestem” – Papusza i jej dzieje

MirJan

MirJan
Punkty: 2395
17.04.2015 MirJan

Do historii przeszła jako kobieta wyzwolona, idąca pod prąd, choć w istocie całym sercem kochała cygański styl życia wraz z jego wszystkimi trudami. Łakoma na wiedzę, którą musiała zdobywać sama w czasie wolnym od swych licznych obowiązków, do końca życia pozostawała osobą niezwykle skromną. Dla Romów i miłośników cygańskiej poezji – Lalka, czyli Papusza. Dla tych, którzy tradycyjne imiona wolą zastąpić urzędowymi – Bronisława Wajs. Postać fascynująca i tragiczna zarazem, o której w 2013 roku wspaniale przypomnieli swym filmem państwo Krauze.

Papusza 002a

Kiedy i gdzie urodziła się Papusza? Tego nie wiedziała nawet ona. Rok 1908 lub 1910- to daty podawane najczęściej. Dokładna data narodzenia w taborze nie miała i tak większego znaczenia, a prowadzący koczowniczy tryb życia Cyganie czas liczyli „po swojemu”. Angelika Kuźniak w swym reportażu poświęconym Papuszy w ciekawy i dokładny zarazem sposób przybliża nam warunki życia panujące w taborach oraz dzieje polskich Romów. A ich życie nie było łatwe- szczególnie po wojnie, czego dowodzą m.in. losy Papuszy i jej bliskich. Reportaż ten pozwala spojrzeć na Romów z nowej perspektywy, zmienić stereotypowy sposób postrzegania tej grupy, a przede wszystkim – poznać i lepiej zrozumieć ich styl życia. Jak wyglądało owo życie?
Żyjący w taborach Romowie starali się żyć zgodnie ze swym kodeksem. Grali, śpiewali, żebrali, choć często zmuszani byli do popełniania drobnych kradzieży. Nie mieli przecież stałej pracy, a jedzenie trzeba było zdobyć w jakiś sposób. Dziewczęta z taborów od najmłodszych lat uczyły się więc, jak dobrze wróżyć lub podkradać kury z okolicznych gospodarstw. Czyniła tak i Papusza, wychodząc z założenia, że „Pan Bóg stworzył dużo kurek, dla Cyganów też wystarczy”. Tym, czym wyróżniała się Papusza, była jej uroda oraz zaradność. Romowie (i nie tylko oni) docenili też jej inteligencję. Papusza sama nauczyła się czytać i pisać, a z czasem – tworzyć wiersze. Pisała w języku romskim. Dzięki pomocy Jerzego Ficowskiego jej wiersze, po przetłumaczeniu oraz po pozytywnej ocenie wydanej przez samego Juliana Tuwima, były chętnie publikowane nie tylko w Polsce, ale i poza jej granicami. I choć poezja pomogła Papuszy zdobyć sukces i uznanie, ona sama wiele straciła. Doceniona przez Polaków, została odtrącona przez Romów. Dlaczego? Zarzucono jej zdradę kodeksu honorowego oraz zbyt dokładne opowiadanie obcym o tym, jak żyje się w taborach. Pamiętajmy, że początek kariery Papuszy to lata 50-te, a więc czas, kiedy władza ludowa zaczyna walczyć z taborami i zmusza Romów do osiedlania się oraz podejmowania stałej pracy. To trudny czas dla Romów, zatem łatwiej im odtrącić osobę, która w nowej rzeczywistości zdobywa uznanie i szacunek gadziów. Żywot Papuszy można więc podzielić na dwa etapy. Ten pierwszy kręci się wokół taborów, ten drugi – wokół poezji. Ten pierwszy to życie wśród Romów, drugi – życie na marginesie. Poetka Papusza nie staje się przecież Polką, choć jednocześnie dla swoich przestaje być Cyganką. Takie odrzucenie ma swe konsekwencje i poważnie odbija się na zdrowiu poetki. Gdy w 1987 roku Papusza umiera, jest starszą, schorowaną kobietą, której psychika mocno ucierpiała wskutek trudnych przeżyć.

Angelika Kuźniak zabiera nas w podróż do świata, którego już nie ma. To świat pełen muzyki, kolorowych wozów i wróżb. Reportaż poświęcony Papuszy to nie tylko portret romskiej poetki. To ciekawy obraz życia Romów w taborach oraz próby znalezienia dla nich miejsca w nowej, powojennej rzeczywistości. Wspomnienia Papuszy, jej korespondencja z Jerzym Ficowskim oraz Julianem Tuwimem, archiwalne wywiady – oto materiały, na których bazowała Autorka. To dzięki nim możemy prześledzić losy wędrujących po Wołyniu Romów oraz poznać dokładniej pierwsze lata życia Papuszy. Sporo miejsca poświęcono tu romskim małżeństwom, w których kobieta miała swą ściśle określoną przez tradycję rolę. Papusza i Dyźko, choć ich małżeństwo może się wydawać kompletnym niewypałem, razem przechodzą wiele. Razem wędrują z taborem po kresowych osadach, śpiewają i tańczą. Później razem tułają się po ogarniętym wojną Wołyniu, są też świadkami wielu potwornych zbrodni. Razem szukają dla siebie miejsca w powojennej Polsce, razem uczą się życia w mieście. Dyźkowi, starszemu od Papuszy o ponad 20 lat harfiście, przestawienie się na osiadły tryb życia wychodzi znacznie gorzej. Gdy Dionizy Wajs umiera, Papusza wychodzi z założenia, że to „z tego domu Dyźko umarł”. Ona sama 30 lat spędziła w Gorzowie, z którego w 1984 roku przeprowadziła się do Inowrocławia. Przez cały ten czas Papusza musi znosić krytyczne uwagi ze strony społeczności romskiej, dla której jest zdrajczynią oraz kobietą, która nie potrafiła żyć zgodnie z tradycją swego ludu.

Ważna w tym reportażu jest i sama poezja, skupiona na taborowym życiu oraz losie Cyganów. Proste wiersze sławiące romską tradycję odkryte zostały przez przypadek. Wspomniany już Jerzy Ficowski, żołnierz AK i powstaniec warszawski, musiał po wojnie zniknąć na pewien czas z oczu nowej władzy. Cygański tabor okazał się dla niego idealnym schronieniem. Tu poznał Papuszę, a wkrótce i jej wiersze. Przetłumaczył je, pokazał Tuwimowi, a ten zachwycił się romską poetką tak mocno, że stał się największym sympatykiem jej twórczości. Dziś, gdy rośnie zainteresowanie romską kulturą, poezja ta wraca do łask, z kolei sama Papusza staje się jedną z najważniejszych (i najbardziej zasłużonych) postaci w historii polskich Romów.

Autor: Angelika Kuźniak
Tytuł: Papusza
Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2013

Subskrybuj, by raz w tygodniu otrzymywać nowości i zbiór najciekawszych artykułów