Zanim pofarbujesz włosy

kawazcynamonem

kawazcynamonem
Punkty: 94
08.03.2015 kawazcynamonem

 

Metamorfoza to nieodłączny element życia kobiety. Zmiany motywują, wyznaczają granice między przeszłością, a tym co nowe i lepsze. Lubimy modyfikować nasz wygląd, zmieniać style, upodobania i… fryzury. Chyba niewiele jest kobiet, które nie pofarbowały nigdy włosów – ja nie znam żadnej.

Pasemka, ombre, refleksy lub całe włosy – do koloru do wyboru. Od naturalnych zmian o kilka tonów do kontrastowych czerwieni, śnieżnych bieli i ostatnio modnych kolorów tęczy. Ty także chcesz poczuć się lepiej i atrakcyjniej, zmienić coś w swoim mysim kolorze włosów? Może nawet zaszalejesz i pokażesz się innym w zupełnie nowej odsłonie? Zanim jednak przystąpisz do realizacji swojego pomysłu, przemyśl go, aby efekt był zgodny z Twoimi oczekiwaniami.
1. Czy aby na pewno mój kolor jest brzydki?

To pytanie powinna zadać sobie każda kobieta, która rozważa farbowanie włosów. Jest ono bardzo ważne, ponieważ często po farbowaniu okazuje się, że zaczynasz tęsknić za swoim własnym kolorem, ale w chwili, gdy go doceniłaś i chcesz mieć go znowu już, teraz i natychmiast, powrót do niego okazuje się być trudny i… kosztowny. Ponadto farbowanie włosów w przypadku jasnych odcieni przyczynia się do lekkiej zmiany odcienia. Odrost nie ma szansy na dłuższy kontakt z rozjaśniającym działaniem promieni słonecznych, przez co włosy odrastają nam ciemniejsze.
Podoba Ci się fantastyczny blond koleżanki lub najpopularniejsze w sezonie rudości – na takie kolory zwracasz największą uwagę, a Twoje włosy wydają Ci się szare i nieładne. Czy na pewno dbasz o nie wystarczająco rzetelnie? Być może kilka czynności pielęgnacyjnych poprawiłyby ich wygląd i nadały blasku? Spróbować możesz również naturalnych płukanek, które nadadzą Twojej naturalnej barwie dodatkowych refleksów.

2. Czy moje włosy to wytrzymają?

Kolejne arcyważne pytanie, o którym większość z nas zapomina pod wpływem ekscytacji nowym, genialnym pomysłem. Każda farba, nawet ta na bazie naturalnych składników ma działanie niszczące – stopień destrukcji uzależniony jest oczywiście od sposobu nakładania farby, poziomu profesjonalności kosmetyku i jakości całego procesu oraz późniejszej pielęgnacji. Włosy farbowane potrzebują odpowiednich kosmetyków i należy o nie dbać ze szczególną starannością. Zanim przystąpisz do zabiegu, sprawdź, w jakim stopniu Twoje włosy są zniszczone, czy mają tendencje do wypadania, przesuszania się i czy nie są zbyt słabe na potraktowanie je farbą.
3. Jaki odcień wybrać?

W sieci istnieje mnóstwo poradników i rad dotyczących wyboru farby do włosów pod kolor oczu, czy odcienia skóry. Jeśli jednak nie interesują Cię kwestie tego rodzaju dopasowania i masz upatrzony konkretny kolor, sprawdź najpierw, czy nie będzie to strzał w kolano. Możesz pobawić się w grafika i w kilka minut przerobić swój kolor włosów na taki, który zamierzasz sobie zafundować. Dzięki takiej symulacji, zobaczysz, czy na pewno chciałabyś patrzeć na siebie
w takiej odsłonie. Gdy wybierzesz już kolor odpowiedni dla siebie, dowiedz się u fryzjera lub poczytaj we własnym zakresie, jak wygląda „zejście” z tego koloru do Twojego naturalnego. Tak na wszelki wypadek. Oczywiście, że nowy będzie cudowny. Ale zaufaj mi i sprawdź.
Dlaczego Cię przestrzegam? Ponieważ są kolory, z których powrót do koloru naturalnego lub jakakolwiek jego zmiana może przysporzyć wielu trudności. Mowa tu o czerwonych pigmentach, które bardzo mocno wchodzą w strukturę włosa i ciężko jest się ich pozbyć. Najbardziej ekstremalnym przykładem jest powrót z czerwieni lub bardzo ciemnych kolorów do blondu, który na pewno skończy się drogą i bardzo niezdrową dla włosów dekoloryzacją.

4. Fryzjer czy samodzielny eksperyment?

Po co wydawać 200 złotych w salonie fryzjerskim, skoro można skorzystać z równie dobrych usług mamy, koleżanki, czy nawet poradzić sobie samemu? Nic bardziej mylnego. Choć owszem, czasem wyjdzie nam to lepiej, niż farbowanie u słabej, niekompetentnej fryzjerki, najlepiej jest wybrać się do fryzjera, który zadba o to, aby nasze włosy w możliwie jak najzdrowszy sposób nabrały głębokiego, pięknego koloru. Lepiej jest zainwestować raz a porządnie, niż później biec po ratunek ze zniszczoną czupryną.

5. Wytrwała Zosia-Samosia

Jeśli jednak nie przekonały Cię argumenty przemawiające za profesjonalnymi (i drogimi!) usługami fryzjerskimi i wolisz radzić sobie sama, zadbaj o to, aby zrobić to jak najlepiej. Zrezygnuj z farb drogeryjnych – większość z nich nadaje się tylko do śmieci. Hurtownie fryzjerskie, których w większych miastach jest całe mnóstwo, oferują dobre, fryzjerskie farby
w przystępnych cenach. Za około 30 złotych wyposażysz się w farbę do profesjonalnego użytku, musisz tylko jeszcze sporo poczytać o prawidłowym nakładaniu farby – tak, aby nie zniszczyć włosów poprzez nieumiejętną aplikację produktu. Zazwyczaj taki zestaw to tubka z farbą oraz woda utleniająca, które należy zmieszać. Do powstałego miksu możesz dołożyć jedną lub dwie łyżki odżywki do włosów, dzięki czemu niszczące działanie farby zostanie złagodzone. Pamiętaj tylko, aby dobrze wymieszać składniki. I co bardzo ważne, nigdy nie farbujemy świeżo umytych włosów. Tłuszcz zgromadzony na „przetrzymanych” 2-3 dni włosach ochroni je przed zniszczeniami. O niefarbowaniu włosów podczas menstruacji na pewno już wiesz – nie jest to kolejny z zabobonów, tylko fakt potwierdzony z racji burzy hormonów panującej w tym czasie
w organizmie.

6. Wybór szamponetki lub szamponu koloryzującego przynosi mniej konsekwencji
Nic bardziej mylnego! Często szamponetki są bardziej trwałe, niż niejedna farba. Poza tym, często wyobrażamy sobie, że kolor po użyciu mniej inwazyjnego kosmetyku spłucze się i nie będzie po nim żadnego śladu, jednak najczęściej resztki pigmentu w postaci wizualnie „spranego” koloru, utrzymują się na włosach przez bardzo długi czas, aż do momentu odrośnięcia włosa. Tak naprawdę każda zmiana koloru obfituje w mniejsze lub większe konsekwencje.

 

Wcale nie takie proste, jak się wydawało, prawda? Ale teraz wiesz już, co musisz rozważyć przed realizacją swojego nowego postanowienia i jak się przygotować, by otrzymać jak najlepszy efekt i mieć piękne, zdrowe włosy… lub zrezygnować z farbowania, jeśli uznasz, że naturalny kolor sprawdzi się u Ciebie lepiej.

Pamiętaj, że zdrowe pasma o przeciętnym kolorze zawsze zdają lepiej egzamin, niż jaskrawe barwy na zniszczonych, sfilcowanych włosach.

 

Subskrybuj, by raz w tygodniu otrzymywać nowości i zbiór najciekawszych artykułów