Zdrowy bób, ale nie dla każdego

Krzysztof Krzak

Krzysztof Krzak
Punkty: 223
05.07.2015 Krzysztof Krzak

Sezon na świeży bób, który następuje wraz z początkiem lata, jest niezwykle krótki. Dlatego tym bardziej warto włączyć go do swojej diety, zwłaszcza, że osoby zajmujące się żywieniem i lekarze podkreślają jego walory smakowe i zdrowotne. Bób (Vicia faba) może też być przyczyną fawizmu, zwanego też chorobą bobową.

Historia uprawy bobu jest niezwykle ciekawa i sięga epoki neolitu. W czasach biblijnych mąkę z bobu dodawano do wypieku chleba, a jako że jest niezwykle sycący, umożliwiał przetrwanie w obleganych twierdzach. Jak podaje Wikipedia najstarsze jego znaleziska w Starożytnym Egipcie pochodzą z okresu 2500 – 2300 lat p.n.e. W Starożytnym Egipcie bób odgrywał rolę kultową, ponieważ uważany był za “pokarm umarłych”, nie spożywali go kapłani. Był ulubioną rośliną strączkową starożytnych rzymian. Nasiona bobu odnaleziono w ruinach Troi. W Chinach uprawiany jest od 5000 lat.

O wartościach odżywczych i leczniczych bobu decyduje duża zawartość białka i kwasu foliowego w jego ziarnach. Bób wiąże kwasy żółciowe w jelicie grubym, a tym samym obniża stężenie cholesterolu we krwi. Z kolei dzięki dużej zawartości kwasu foliowego może zapobiec wystąpieniu wad rozwojowych u płodu i wspomóc proces leczenia niedokrwistości ze względu na dużą zawartość żelaza. Bób należy też polecić osobom borykającym się z nadciśnieniem, gdyż zawiera sporo potasu, a mało sodu. Z kolei obecność błonnika w bobie sprawia, że jego jedzenie zapewnia uczucie sytości, usprawnia pracę jelit i wspomaga oczyszczanie organizmu z toksyn. Bób jest również doskonałym źródłem białka (w 100 g ugotowanego bobu jest aż 7,60 g białka), dlatego może być alternatywą dla osób, które nie jedzą mięsa. Związki obecne w ziarnach bobu, takie jak wapń, sód, potas i magnez powodują, że spożywanie tego warzywa pomaga uniknąć zakwaszenia organizmu (podobnie jest w przypadku truskawek, szpinaku czy cukinii). Ma też bób właściwości antyrakowe spowodowane obecnością lektyny. Związek ten, wnikając w błonę śluzową jelita, uniemożliwia powstanie komórek rakowych i hamuje rozmnażanie już zmutowanych. Śmiało też mogą jeść bób osoby odchudzające się. Co prawda 100 g gotowanego bobu zawiera aż 110 kcal, to jednak zawarty w warzywie rozpuszczalny błonnik spowalnia proces trawienia i nie powoduje otyłości.

Ze względu na dużą zawartość związków wzdymających, osoby mające kłopoty z układem pokarmowym powinny zrezygnować z bobu, albo zastosować specjalną technikę przyrządzania go (wcześniej namoczyć, wymienić wodę i gotować bez przykrycia, co przynajmniej w części pozwoli się nam pozbyć tych związków; jeść bez skórki, która zawiera dużo błonnika). Ze spożywaniem bobu powinny być ostrożne także osoby chore na cukrzycę, powinny one łączyć go z sałatką, pomidorami, ogórkami, ciemnym pieczywem. W najgorszej sytuacji są osoby cierpiące na fawizm zwany również chorobą bobową. Według danych statystycznych dotkniętych jest nią 200 milionów osób na całym świecie (w Polsce choruje na fawizm 1 Polak na tysiąc). Choroba ma podłoże genetyczne. Za jej występowanie odpowiada mutacja genetyczna, która powoduje niedobór dehydrogenazy glukozo-6-fosforanu, powstająca w genie G6PD, znajdującym się na chromosomie X. Zjedzenie nawet niewielkiej ilości bobu, a w skrajnych przypadkach sam kontakt z jego pyłkiem może wywołać wymioty, bóle głowy, bóle w okolicy lędźwiowej i ból brzucha, żółtaczkę, niedokrwistość, bladość czy ciemny kolor moczu. Aby się przekonać, czy jesteśmy dotknięci fawizmem należy oznaczyć aktywność genu G6PD oraz skontrolować, czy w krwi obwodowej występują ciałka Heinza w cytoplazmie erytrocytów.

Pozostali mogą spożywać bób zarówno na surowo, jak i po przegotowaniu. Gotowanie powoduje jednak utratę około 40 % zawartych w bobie witamin i wartości odżywczych, których najwięcej znajduje się w skórce warzywa. Należy też pamiętać, by nie przechowywać bobu w workach foliowych, w których zwyczajowo sprzedawany jest na bazarach i w sklepach. Uwolnione z folii ziarna należy przechowywać w lodówce nie dłużej niż dwa dni.

Subskrybuj, by raz w tygodniu otrzymywać nowości i zbiór najciekawszych artykułów